<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/"
	>

<channel>
	<title>NOTS</title>
	<atom:link href="http://nots.wordpress.com/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://nots.wordpress.com</link>
	<description>Wszystko, co zwiazane z Nintendo prosto zza oceanu.</description>
	<lastBuildDate>Wed, 24 Oct 2007 18:45:44 +0000</lastBuildDate>
	<generator>http://wordpress.com/</generator>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<cloud domain='nots.wordpress.com' port='80' path='/?rsscloud=notify' registerProcedure='' protocol='http-post' />
<image>
		<url>http://www.gravatar.com/blavatar/8f6c2a7bd0d34a257aa6adbaa1ce30e7?s=96&#038;d=http://s.wordpress.com/i/buttonw-com.png</url>
		<title>NOTS</title>
		<link>http://nots.wordpress.com</link>
	</image>
			<item>
		<title>Awaria</title>
		<link>http://nots.wordpress.com/2007/10/24/awaria/</link>
		<comments>http://nots.wordpress.com/2007/10/24/awaria/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 24 Oct 2007 18:45:44 +0000</pubDate>
		<dc:creator>blinknots</dc:creator>
				<category><![CDATA[NOTS]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://nots.wordpress.com/2007/10/24/awaria/</guid>
		<description><![CDATA[Tak to juz bywa, ze czasami nasze kochane komputery sie psuja i taki tez los podzielil moj. Niestety, na razie nie mam narzedzi potrzebnych do pisania recenzji, ani tez nie wiem kiedy zakupie nowy komputer. Przykrmo mi niezmiernie z tego powodu. Mam nadzieje, ze wszystko powroci do normy jak najszybciej.
      [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=nots.wordpress.com&blog=1057097&post=289&subd=nots&ref=&feed=1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><br /><p>Tak to juz bywa, ze czasami nasze kochane komputery sie psuja i taki tez los podzielil moj. Niestety, na razie nie mam narzedzi potrzebnych do pisania recenzji, ani tez nie wiem kiedy zakupie nowy komputer. Przykrmo mi niezmiernie z tego powodu. Mam nadzieje, ze wszystko powroci do normy jak najszybciej.</p>
<img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/categories/nots.wordpress.com/289/" /> <img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/tags/nots.wordpress.com/289/" /> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/nots.wordpress.com/289/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/nots.wordpress.com/289/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/nots.wordpress.com/289/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/nots.wordpress.com/289/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/nots.wordpress.com/289/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/nots.wordpress.com/289/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/nots.wordpress.com/289/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/nots.wordpress.com/289/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/nots.wordpress.com/289/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/nots.wordpress.com/289/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=nots.wordpress.com&blog=1057097&post=289&subd=nots&ref=&feed=1" /></div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://nots.wordpress.com/2007/10/24/awaria/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/7179de8d5f858ef06bb9e67b098a23eb?s=96&#38;d=identicon" medium="image">
			<media:title type="html">blinknots</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Advance Wars 2: Black Hole Rising</title>
		<link>http://nots.wordpress.com/2007/10/10/advance-wars-2-black-hole-rising/</link>
		<comments>http://nots.wordpress.com/2007/10/10/advance-wars-2-black-hole-rising/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 10 Oct 2007 21:41:33 +0000</pubDate>
		<dc:creator>blinknots</dc:creator>
				<category><![CDATA[GBA]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://nots.wordpress.com/2007/10/10/advance-wars-2-black-hole-rising/</guid>
		<description><![CDATA[Pierwsza część Advance Wars szybko zyskała sobie rzesze fanów na całym świecie dzięki ogólnemu geniuszowi produkcji. Po tak wielkim sukcesie można było spodziewać się kolejnej odsłony, która na rynek trafiła dwa lata później. I choć dostajemy więcej tego samego, to nie ma na co narzekać.



Advance Wars to strategia turowa, gdzie wydajemy rozkazy naszej armii poruszając [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=nots.wordpress.com&blog=1057097&post=288&subd=nots&ref=&feed=1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><br /><p class="MsoNormal"><span>Pierwsza część Advance Wars szybko zyskała sobie rzesze fanów na całym świecie dzięki ogólnemu geniuszowi produkcji. Po tak wielkim sukcesie można było spodziewać się kolejnej odsłony, która na rynek trafiła dwa lata później. I choć dostajemy więcej tego samego, to nie ma na co narzekać.</span></p>
<p class="MsoNormal"><span></span><a href="http://nots.files.wordpress.com/2007/10/i_2109.jpg" title="i_2109.jpg"></a></p>
<p style="text-align:center;"><a href="http://nots.files.wordpress.com/2007/10/i_2109.jpg" title="i_2109.jpg"><img src="http://nots.files.wordpress.com/2007/10/i_2109.jpg" alt="i_2109.jpg" /></a></p>
<p><a href="http://nots.files.wordpress.com/2007/10/i_2109.jpg" title="i_2109.jpg"><span id="more-288"></span></a></p>
<p class="MsoNormal"><span>Advance Wars to strategia turowa, gdzie wydajemy rozkazy naszej armii poruszając się po podzielonych na małe kwadraciki planszach. Wybierając jedną z jednostek widzimy jej pole ruchu, a następnie wskazujemy, gdzie ma się udać. Gdy w zasięgu ataku znajdzie się jakiś wróg, będziemy mogli go oczywiście zaatakować. Głównym zadaniem wszelakich misji jest właśnie wyeliminowanie wszystkich wrogich jednostek lub przejęcie ich siedziby głównej. Tą czynność wykonywać może jedynie piechota, która zajmie się także zdobywaniem miast i fabryk. Samych jednostek w grze jest dość dużo – od żołnierzy, przez czołgi i wyrzutnie rakiet, aż po łodzie podwodne i helikoptery. Całość dzieli się na trzy rodzaje, a mianowicie:<span style="color:red;"></span> lądowe, powietrzne i morskie. Niektóre misje skupiać się będą tylko na jednej grupie, zaś inne połączą w sobie wszystkie razem. Na różnorodność nie możemy narzekać. Szkoda jedynie, że dodano tylko jedną nowość. Jest nią Neo Tank, czyli jeszcze silniejszy czołg. Aby go odblokować, w każdej kampanii będziemy musieli przechwycić dane o sekretnym laboratorium przeciwnika, gdzie takie maszyny są tworzone. </span></p>
<p class="MsoNormal"><span>Bardzo ważnym elementem gry jest teren, po jakim poruszają się nasi wojacy. Oprócz tradycyjnych pól i dróg mamy również lasy i góry, na których wzrasta nasza obrona przed ostrzałami wroga. Oczywiste nie ma nic<span style="color:red;"> </span>za darmo. Po takich wybojach poruszamy się znacznie wolniej – coś za coś. Dodatkowo maszyny zmechanizowane nie mogą wjeżdżać na wzgórza i pagórki <span style="color:red;">- </span>z wiadomych powodów. </span></p>
<p class="MsoNormal"><span>Fabuła gry jest ciągiem dalszym wydarzeń z części pierwszej. Armia Black Hole powraca i znów ma zamiar zawładnąć światem. Tym razem walki toczyć będziemy na czterech kontynentach – Orange Star, Blue Moon, Yellow Comet i Green Earth. Naszą przygodę zaczynamy ze starymi znajomymi z Pomarańczowej Gwiazdy, gdzie przeurocza Nell przeprowadzi nas przez trening. Następnie będziemy mogli wybrać jedną z dostępnych na mapie misji i naszego dowódcę. <strong>Advance Wars 2</strong> oferuje nieco mniej liniową strukturę misji, gdyż możemy właśnie wybierać spośród kilku dostępnych misji i nie wszystkie trzeba ukończyć, aby awansować dalej. Drugą nowością są misje innych armii, tak więc będziemy walczyć takimi osobowościami jak Olaf, Kanbei czy Eagle. Pierwsza część nie dawała nam tak dużego wyboru. Oprócz tego dołączyli także zupełnie nowi oficerowie, po jednym na każde państwo. </span></p>
<p class="MsoNormal"><span>Powróciły również CO Power, czyli moce specjalne, którymi charakteryzował się każdy dowódca. Ale oprócz tego wprowadzono Super CO Power, które jeszcze szybciej potrafią odmienić przebieg walk. Są one przeważnie rozwinięciem zwykłej mocy tylko z dużo większym efektem. Takie urozmaicenie są ciepło przyjmowane. Nie mogło też zabraknąć edytora map i sklepu. W tym pierwszym sporządzimy swoje własne levele za pomocą łatwego w użyciu systemu. Kto próbował, ten wie, jak to potrafi wciągnąć. We wspomnianym sklepie będziemy mogli zakupić nowych CO do użycia w pojedynczych planszach, możliwość zmiany koloru oficerom czy też zupełnie nowe mapy. Do zakupu czeka cała masa ciekawych rzeczy i aby oczyścić cały sklep potrzeba będzie ukończyć samą kampanię co najmniej dwa razy!</span></p>
<p class="MsoNormal"><strong><span>Advance Wars 2</span></strong><span> nie zawiera w sobie zbyt wiele nowości. Jedną z najbardziej widocznych jest jednak mała zmiana stylistyki. Nadal mamy do czynienia z bajkowym klimatem, jednak teraz całość jest mniej…mangowa. Postacie nie mają już tak wiele emocji na twarzach, budynki wyglądają bardziej realistycznie i ekran podczas walki został nieco inaczej przyozdobiony. Ani to minus, ani plus, ale warto o tym wiedzieć. Poprawiona została też nieco sztuczna inteligencja przeciwników. Nie można powiedzieć, że gra jest teraz trudniejsza, ale widać, że komputer stosuje różne taktyki w zależności od naszych poczynań. </span></p>
<p class="MsoNormal"><strong><span>Black Hole Rising</span></strong><span> to tak jakby powtórka z rozgrywki. Mamy ten samym system walki, tą samą grafikę i nawet te same dźwięki (plus kilka nowych oczywiście), ale z nowymi oficerami, z większą ilością map i z dłuższą kampanią. Można narzekać, że jest to jedynie „dodatek” do pierwszej części, ale z drugiej strony pierwowzór był już niemal doskonały i ciężko było znaleźć coś do poprawy. Osoby obeznane w tych klimatach powinny kupować bez zastanowienia. Nowych w serii Advance Wars również zachęcam do zakupu właśnie tej części, gdyż jest ona jakby ulepszeniem pierwszej. Czyli dostajemy wszystko najlepsze i jeszcze trochę więcej.</span></p>
<p class="MsoNormal" align="center">Ocena:</p>
<p class="MsoNormal" align="center"><a href="http://nots.files.wordpress.com/2007/06/9.jpg" title="9.jpg"><img src="http://nots.files.wordpress.com/2007/06/9.jpg" alt="9.jpg" /></a></p>
<p align="center"><a href="http://nots.files.wordpress.com/2007/10/i_2111.jpg" title="i_2111.jpg"><img src="http://nots.files.wordpress.com/2007/10/i_2111.thumbnail.jpg" alt="i_2111.jpg" /> </a><a href="http://nots.files.wordpress.com/2007/10/i_2088.jpg" title="i_2088.jpg"><img src="http://nots.files.wordpress.com/2007/10/i_2088.thumbnail.jpg" alt="i_2088.jpg" /> </a><a href="http://nots.files.wordpress.com/2007/10/i_2097.jpg" title="i_2097.jpg"><img src="http://nots.files.wordpress.com/2007/10/i_2097.thumbnail.jpg" alt="i_2097.jpg" /></a></p>
<p class="MsoNormal">&nbsp;</p>
<img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/categories/nots.wordpress.com/288/" /> <img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/tags/nots.wordpress.com/288/" /> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/nots.wordpress.com/288/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/nots.wordpress.com/288/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/nots.wordpress.com/288/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/nots.wordpress.com/288/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/nots.wordpress.com/288/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/nots.wordpress.com/288/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/nots.wordpress.com/288/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/nots.wordpress.com/288/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/nots.wordpress.com/288/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/nots.wordpress.com/288/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=nots.wordpress.com&blog=1057097&post=288&subd=nots&ref=&feed=1" /></div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://nots.wordpress.com/2007/10/10/advance-wars-2-black-hole-rising/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/7179de8d5f858ef06bb9e67b098a23eb?s=96&#38;d=identicon" medium="image">
			<media:title type="html">blinknots</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://nots.files.wordpress.com/2007/10/i_2109.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">i_2109.jpg</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://nots.files.wordpress.com/2007/06/9.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">9.jpg</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://nots.files.wordpress.com/2007/10/i_2111.thumbnail.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">i_2111.jpg</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://nots.files.wordpress.com/2007/10/i_2088.thumbnail.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">i_2088.jpg</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://nots.files.wordpress.com/2007/10/i_2097.thumbnail.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">i_2097.jpg</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Hotel Dusk: Room 215</title>
		<link>http://nots.wordpress.com/2007/09/25/hotel-dusk-room-215/</link>
		<comments>http://nots.wordpress.com/2007/09/25/hotel-dusk-room-215/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 25 Sep 2007 19:56:10 +0000</pubDate>
		<dc:creator>blinknots</dc:creator>
				<category><![CDATA[NDS]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://nots.wordpress.com/2007/09/25/hotel-dusk-room-215/</guid>
		<description><![CDATA[Gry przygodowe to rzadkość na konsolach przenośnych, a tym bardziej opowieści detektywistycznych szukać można ze świecą. W początkowym żywocie NDS, grupa Cing dostarczyła nam pierwszą tego rodzaju grę na nową konsolkę Nintendo pod tytułem Trace Menory (w Europe Another Code: Twin Memories). Po ponad rocznej przerwie otrzymaliśmy kolejny ich produkt – tym razem bardziej dopracowany. [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=nots.wordpress.com&blog=1057097&post=283&subd=nots&ref=&feed=1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><br /><p class="MsoNormal"><span>Gry przygodowe to rzadkość na konsolach przenośnych, a tym bardziej opowieści detektywistycznych szukać można ze świecą. W początkowym żywocie <strong>NDS</strong>, grupa <strong>Cing</strong> dostarczyła nam pierwszą tego rodzaju grę na nową konsolkę <strong>Nintendo</strong> pod tytułem Trace Menory (w Europe Another Code: Twin Memories). Po ponad rocznej przerwie otrzymaliśmy kolejny ich produkt – tym razem bardziej dopracowany. <strong>Hotel Dusk: Room 215</strong> to gra wyjątkowa i zadowoli każdego fana dobrych nowel.</span><a href="http://nots.files.wordpress.com/2007/09/4444-hoteldusk017.jpg"></p>
<p style="text-align:center;"><img src="http://nots.files.wordpress.com/2007/09/4444-hoteldusk017.jpg?w=250&#038;h=167" height="167" width="250" /></p>
<p></a><a href="http://nots.files.wordpress.com/2007/09/4444-hoteldusk017.jpg"><span id="more-283"></span></a><span> </span></p>
<p class="MsoNormal"><span>Historia stawia nas w roli byłego Nowo Jorskiego policjanta, a obecnie wędrującego sprzedawcy imieniem Kyle Hyde. Jego odejście od stróży prawa i porządku owiane było tajemnicą. Jego długoletni partner zamieszany był w jakieś czarne interesy, a Kyle chciał jak najszybciej to wszystko rozwiązać. Jednak zakończenie poszło nie pomyśli naszego bohatera. Jego partner postrzelony wpada do rzeki i słuch po nim ginie. Hyde ciągle jednak w głębi serca wierzy, że jego przyjaciel żyje i ciągle stara się rozwikłać całą tą zagadkę. Jego nowy szef zleca mu zatrzymanie się w malutkim hoteliku gdzieś niedaleko Los Angeles, aby zareklamować nowe przedmioty i przy okazji odnaleźć kilka zaginionych rzeczy. Hotel Dusk to początek naszej przygody, w której poznamy wiele ciekawych postaci i intrygujących tajemnic. </span></p>
<p class="MsoNormal"><span>Fabuła jest najważniejszym elementem gier przygodowych i pod tym względem <strong>Room 215</strong> nie zawodzi. Scenariusz gry wciągnie Was jak bagno. Każda postać przebywająca w hotelu ma swoje tajemnice, które nasz bohater będzie musiał odkryć, aby dowiedzieć się prawdy o swoim partnerze. Wszyscy bohaterowie różnią się od siebie, wiec niektórych polubimy, a innych będziemy unikać. Wszelkie rozmowy przeprowadzane z napotkanymi osobami zostały bardzo dobrze napisane (choć nie obejdzie się bez jednego czy dwóch błędów) i ciągle trzymają nas w napięciu. Bardzo łatwo zapomnieć się w historii głównego bohatera, co nie zdarza się tak często w innych produkcjach<span style="color:#ff6600;"></span>. Gra wymaga od nas dużo czytania, co dla kogoś może okazać się jednak minusem. </span></p>
<p class="MsoNormal"><strong><span>Hotel Dusk</span></strong><span> to gra rodzaju point-and-click, czyli wskazujemy gdzie chcemy iść lub, jaki przedmiot chcemy oglądnąć, a następnie nasza postać posłusznie tą czynność wykonuje. Naszą konsolę odwracamy na bok (jak w przypadku Brain Age), tak więc zarówno prawo jak i lewo ręczni gracze nie będą mogli narzekać na sterowanie. Ekran dotykowy przedstawia dokładną mapę odwiedzanego aktualnie pomieszczenia, gdzie za pomocą stylusa sterujemy naszym bohaterem. Natomiast drugi ekran pokazuje trójwymiarowe otoczenie z perspektywy pierwszej osoby. Całość prezentuje się całkiem okazale, jednak nie polecam zbytnio zbliżać się do ścian czy innych mebli. Resztę uroku dodają postacie ręcznie rysowane ołówkiem. Pozwoliło to autorom obdarować napotkane osoby wieloma emocjami, których nie będą bali się wykazać. Dodatkowo, cień na postaciach jest lekko animowany, co dodaje smaku. </span></p>
<p class="MsoNormal"><span>Głównym zadaniem w <strong>Hotel Dusk</strong> jest szukanie wszelakich wskazówek, które pomogą nam w rozwikłaniu całej historii. Gra podzielona jest na rozdziały, które rozgrywają się w jedną noc. Tak więc przygodę zaczynamy w porze popołudniowej, na godzinach rannych kończąc. Czas pchniemy dopiero po wykonaniu określonej czynności jak choćby rozmowie z innym bohaterem lub rozwiązaniu łamigłówki. Samych puzzli jest niestety nie wiele i są one raczej łatwe. Często wymagany przez grę przedmiot będziemy mieli pod ręką, więc rozwiązanie nie powinno stanowić problemu. Trafi się jednak kilka przypadków, gdzie przez godzinę będziemy szukać tego jednego przedmiotu czy wskazówki, bez której nie da się iść dalej w grze. </span></p>
<p class="MsoNormal"><span>W grze w każdej chwili mamy pod ręką nasz notatnik, dzięki któremu możemy zapisywać stan gry w dowolnym momencie, przeglądać zdobyte przedmioty czy też robić notatki. A notować warto i to dosyć często, aby zapamiętać istotne dla fabuły szczegóły. Prowadząc rozmowy z napotkanymi postaci często będziemy mieli możliwość wyboru jednej z dwóch opcji, które będą miały inny efekt końcowy. Należy uważnie wczytywać się w wypowiedzi innych, gdyż jedna zła odpowiedź i możemy zobaczyć napis Game Over. Najczęściej podczas rozmowy dostaniemy jakąś mala wskazówkę, którą następnie trzeba będzie wykorzystać w jakimś miejscu. Tutaj z pomocą przyjdzie nam opcja Search, dzięki której będziemy mogli przyjrzeć się bliżej istotnym miejscom czy meblom. Możemy wtedy przeszukać wszystkie widoczne przedmioty w poszukiwaniu kolejnej wskazówki. </span></p>
<p class="MsoNormal"><span>Do bardzo dobrej oprawy graficznej należy również dodać nie gorszą muzykę. Melodii w grze jest całkiem sporo i mają swój specyficzny klimat, który nie nudzi przez całą rozgrywkę. Muzyka potrafi podnieść napięcie w odpowiednich momentach, a podczas zwyczajnych spacerów jest miła dla ucha. Ja nawet do dziś z chęcią przypominam sobie niektóre kawałki. </span></p>
<p class="MsoNormal"><strong><span>Hotel Dusk: Room 215</span></strong><span> polecam wszystkim posiadaczom <strong>DSa</strong> nawet, jeśli ktoś nie lubi gier przygodowych. Poziom trudności nie jest zbyt wygórowany, więc większość z Was nie powinna mieć problemu z rozwikłaniem tajemnicy naszego bohatera. Do poznania czeka spora ilość ciekawych postaci, które przykują Was do małych ekraników swoimi historiami. Ukończenie gry to ponad piętnaście godzin, więc nie będziecie narzekać na zbyt krótką fabułę. <strong>Hotel Dusk</strong> to jak na razie najlepsza gra w swoim gatunku na przenośną konsolę <strong>Nintendo</strong>.</span></p>
<p class="MsoNormal" align="center">Ocena:</p>
<p class="MsoNormal" align="center"><a href="http://nots.files.wordpress.com/2007/07/8-5.jpg"><img src="http://nots.files.wordpress.com/2007/07/8-5.jpg" /></a></p>
<p align="center"><a href="http://nots.files.wordpress.com/2007/09/4444-hoteldusk009.jpg"><img src="http://nots.files.wordpress.com/2007/09/4444-hoteldusk009.thumbnail.jpg" /> </a><a href="http://nots.files.wordpress.com/2007/09/4444-hoteldusk013.jpg"><img src="http://nots.files.wordpress.com/2007/09/4444-hoteldusk013.thumbnail.jpg" /> </a><a href="http://nots.files.wordpress.com/2007/09/4444-hoteldusk007.jpg"><img src="http://nots.files.wordpress.com/2007/09/4444-hoteldusk007.thumbnail.jpg" /></a></p>
<p class="MsoNormal">&nbsp;</p>
<img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/categories/nots.wordpress.com/283/" /> <img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/tags/nots.wordpress.com/283/" /> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/nots.wordpress.com/283/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/nots.wordpress.com/283/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/nots.wordpress.com/283/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/nots.wordpress.com/283/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/nots.wordpress.com/283/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/nots.wordpress.com/283/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/nots.wordpress.com/283/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/nots.wordpress.com/283/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/nots.wordpress.com/283/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/nots.wordpress.com/283/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=nots.wordpress.com&blog=1057097&post=283&subd=nots&ref=&feed=1" /></div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://nots.wordpress.com/2007/09/25/hotel-dusk-room-215/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/7179de8d5f858ef06bb9e67b098a23eb?s=96&#38;d=identicon" medium="image">
			<media:title type="html">blinknots</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://nots.files.wordpress.com/2007/09/4444-hoteldusk017.jpg" medium="image" />

		<media:content url="http://nots.files.wordpress.com/2007/07/8-5.jpg" medium="image" />

		<media:content url="http://nots.files.wordpress.com/2007/09/4444-hoteldusk009.thumbnail.jpg" medium="image" />

		<media:content url="http://nots.files.wordpress.com/2007/09/4444-hoteldusk013.thumbnail.jpg" medium="image" />

		<media:content url="http://nots.files.wordpress.com/2007/09/4444-hoteldusk007.thumbnail.jpg" medium="image" />
	</item>
		<item>
		<title>Elite Beat Agents</title>
		<link>http://nots.wordpress.com/2007/08/22/elite-beat-agents/</link>
		<comments>http://nots.wordpress.com/2007/08/22/elite-beat-agents/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 22 Aug 2007 23:34:20 +0000</pubDate>
		<dc:creator>blinknots</dc:creator>
				<category><![CDATA[NDS]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://nots.wordpress.com/2007/08/22/elite-beat-agents/</guid>
		<description><![CDATA[Gry muzyczne do niedawna nie cieszyły się dużą popularnością, jednak hity takie jak Guitar Hero sprawiły, że coraz więcej graczy sięga po tytuły z tej kategorii. Kilka lat temu mieliśmy Nintendowską Donkey Kongę, Sega miała Samba de Amino, a Sony swojego Parappa the Raper. Na rynek wkroczył jednak nowy produkt, który szybko uplasował się w [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=nots.wordpress.com&blog=1057097&post=278&subd=nots&ref=&feed=1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><br /><p class="MsoNormal"><span>Gry muzyczne do niedawna nie cieszyły się dużą popularnością, jednak hity takie jak Guitar Hero sprawiły, że coraz więcej graczy sięga po tytuły z tej kategorii. Kilka lat temu mieliśmy Nintendowską Donkey Kongę, Sega miała Samba de Amino, a Sony swojego Parappa the Raper. Na rynek wkroczył jednak nowy produkt, który szybko uplasował się w czołówce gier rytmicznych.</span></p>
<p class="MsoNormal"><span></span><a href="http://nots.files.wordpress.com/2007/08/i_10177.jpg" title="i_10177.jpg"></p>
<p style="text-align:center;"><img src="http://nots.files.wordpress.com/2007/08/i_10177.jpg?w=168&#038;h=250" alt="i_10177.jpg" height="250" width="168" /></p>
<p><span id="more-278"></span></a><span> </span></p>
<p class="MsoNormal"><span>A wszystko zaczęło się od wydanego tylko w Japonii Osu! Tatake! Ouendan! Tytuł ten szybko stal się ulubieńcem skośnookich posiadaczy <strong>DSów</strong> i zachodni gracze prędko podłapali ten szał. Gra była hurtowo importowana z Japonii, co <strong>Nintendo</strong> zauważyło; postanowiło wydać „normalniejszą” wersję na zachodnie rynki. I tak powstali <strong>Elite Beat Agents</strong>. <strong></strong></span></p>
<p class="MsoNormal"><strong><span>EBA</span></strong><span> posiada ten sam system gry, co Ouendan!, czyli górny ekran przedstawia historie w postaci animowanych kadr komiksu w mangowym stylu, zaś na dolnym toczy się właściwa akcja. Całość sprowadza się do naciskania ponumerowanych kółek w rytm muzyki. Nie jest to może najlepsze wytłumaczenie, ale wystarczy spojrzeć na screeny, żeby wiedziec, o co chodzi. Wszystkie kółka posiadają dodatkowy okrąg, który staje się coraz mniejszy. Gdy zrówna się on z samym kółkiem, oznaczać to będzie czas, w którym mamy nacisnąć owe kółko. Trudne? Ani trochę. Gra zawiera spory tutorial, który szybko i bezboleśnie przeprowadzi wszystkich przez cały system. Później będzie już tylko z górki.</span></p>
<p class="MsoNormal"><span>Niestety kilka innych elementow z Ouendan! po prostu nie pasowałoby w naszej kulturze. Tak, więc wszystkie piosenki zostały zamienione z j-popu na nasz zwykły pop. Dodatkowo nasi główni bohaterowie nie są już czirliderami, tylko tajnymi agentami rządowymi. Nasz dowódca, Commander Kahn, spędza całe dnie siedząc w biurze i wyszukując osób w potrzebie. Wtedy do akcji wkraczamy my i jako trójka agentów wyruszamy na miejsce zdarzenia. Historie nam przedstawione są realistyczne, ale często naciągane, co oczywiście zalicza się na plus. Będziemy pomagać reżyserowi nad jego nowym filmem, leczyć chorego sportowca tuż przed mistrzostwami czy też ratować kasyno przed bandytami. Każda historia jest na tyle ciekawa, że potrafi oderwać Wasz wzrok z dolnego ekranu, abyście mogli szybko spojrzeć, co nowego się dzieje. A to często kończy się straconymi punktami.</span></p>
<p class="MsoNormal"><span>Lista utworów ma swoje „wzloty i upadki”. Gatunkowo przeważa oczywiście pop, co nie koniecznie musi być złe. </span>Mamy takie hity jak „Canned Heat” Jamiroquai’a, „Highway Star” od Deep Purple, „The Anthem” Good Charlotte i „Jumpin’ Jack Flash” dinozaurów z The Rolling Stones. <span>Niestety, nie są to oryginalne wersje, tylko przeróbki wykonywane przez inne osoby. Wśród całej listy znajdą się piosenki, które idealnie pasują do gameplay’u jak „Y.M.C.A.” czy choćby „September”, ale nie zabraknie mniej lubianych („Let’s Dance” jak dla mnie). Wszystkich jest dokładnie dziewiętnaście, w tym trzy ukryte, które odblokujemy za zdobycie dużej ilości punktów. Jako całość, lista prezentuje się okazale i nie można mieć żalu do autorów za takie, a nie inne wybory.</span></p>
<p class="MsoNormal"><strong><span>Elite Beat Agents</span></strong><span> będzie Was trzymało przy konsolach przez przynajmniej kilka tygodni. I to nie tylko przez brutalny poziom trudności na późniejszych levelach, ale przez ogólną radość czerpaną z grania. Ciągłe klepanie stylusem potrafi wciągnąć na wiele godzin, a przy trudniejszych utworach będzie towarzyszyła Wam myśl „Jeszcze tylko jedna próba!” Zaczynając grę dostępne są tylko dwa poziomy trudności, które z początku będą wydawać się proste, jednak wraz z naszymi postępami piosenki staną się bardziej wymagające. Po ukończeniu normalnego trybu odblokujemy nowy, trudniejszy. Ten z kolei sprawi Wam naprawdę wiele problemów. Ale to i tak nie wszystko. Dla wytrwałych czeka jeszcze jeden poziom, w którym występujemy jako zupełnie nowi agenci (a może agentki?). Tutaj musimy już polegać tylko na naszych szybkich rękach i znajomości utworów. Prawdziwy hardcore.</span></p>
<p class="MsoNormal"><span>W <strong>EBA</strong> nie zabrakło również multiplayer. Do wyboru mamy dwie opcje: Versus lub co-op. Naprzeciwko siebie może stanąć do czterech graczy z użyciem tylko jednej kopii gry. Wygrywa oczywiście ten, który zdobędzie najwięcej punktów. Najciekawsze jest to, że toczymy pojedynki na zupełnie nowych planszach. W trybie kooperacji bierzemy tury w klepaniu ekranu dotykowego, tak więc, gdy jedna osoba zawali – druga również za to zapłaci. </span></p>
<p class="MsoNormal"><span>Jak już wspomniałem, przedstawiane historie mają komiksowy wygląd. Wszystko narysowane jest z niezwykłą dbałością o detale, co cieszy oko. Nie zabrakło wielu śmiesznych animacji, gdyż jak na mangowy styl przystało, postacie są niezwykle aktywne. Akcja na dolnym ekranie przedstawia trójwymiarowe modele agentów, którzy tańczą i śpiewają w rytm muzyki. Podczas gry nie mamy za wiele czasu na przyglądanie się ich ruchom, jednak dużo nie stracimy. </span></p>
<p class="MsoNormal"><strong><span>Elite Beat Agents</span></strong><span> jest grą jedyną w swoim rodzaju. Drugiej takiej szukać ze świecą (chyba, że ktoś importował Ouendan!). Tak więc nie zastanawiajcie się dłużej i czym prędzej zaopatrzcie się w kopię tego świetnego tytułu. Wiele godzin wspanialej i wciągającej zabawy gwarantowane. </span></p>
<p class="MsoNormal" align="center">Ocena:</p>
<p class="MsoNormal" align="center"><a href="http://nots.files.wordpress.com/2007/07/9.jpg" title="9.jpg"><img src="http://nots.files.wordpress.com/2007/07/9.jpg" alt="9.jpg" /></a></p>
<p align="center"><a href="http://nots.files.wordpress.com/2007/08/i_10179.jpg" title="i_10179.jpg"><img src="http://nots.files.wordpress.com/2007/08/i_10179.thumbnail.jpg" alt="i_10179.jpg" /> </a><a href="http://nots.files.wordpress.com/2007/08/i_10174.jpg" title="i_10174.jpg"><img src="http://nots.files.wordpress.com/2007/08/i_10174.thumbnail.jpg" alt="i_10174.jpg" /> </a><a href="http://nots.files.wordpress.com/2007/08/i_10168.jpg" title="i_10168.jpg"><img src="http://nots.files.wordpress.com/2007/08/i_10168.thumbnail.jpg" alt="i_10168.jpg" /></a></p>
<p class="MsoNormal">&nbsp;</p>
<img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/categories/nots.wordpress.com/278/" /> <img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/tags/nots.wordpress.com/278/" /> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/nots.wordpress.com/278/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/nots.wordpress.com/278/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/nots.wordpress.com/278/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/nots.wordpress.com/278/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/nots.wordpress.com/278/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/nots.wordpress.com/278/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/nots.wordpress.com/278/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/nots.wordpress.com/278/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/nots.wordpress.com/278/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/nots.wordpress.com/278/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=nots.wordpress.com&blog=1057097&post=278&subd=nots&ref=&feed=1" /></div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://nots.wordpress.com/2007/08/22/elite-beat-agents/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/7179de8d5f858ef06bb9e67b098a23eb?s=96&#38;d=identicon" medium="image">
			<media:title type="html">blinknots</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://nots.files.wordpress.com/2007/08/i_10177.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">i_10177.jpg</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://nots.files.wordpress.com/2007/07/9.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">9.jpg</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://nots.files.wordpress.com/2007/08/i_10179.thumbnail.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">i_10179.jpg</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://nots.files.wordpress.com/2007/08/i_10174.thumbnail.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">i_10174.jpg</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://nots.files.wordpress.com/2007/08/i_10168.thumbnail.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">i_10168.jpg</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Pokemon Diamond/Pearl</title>
		<link>http://nots.wordpress.com/2007/08/19/pokemon-diamondpearl/</link>
		<comments>http://nots.wordpress.com/2007/08/19/pokemon-diamondpearl/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 19 Aug 2007 19:20:19 +0000</pubDate>
		<dc:creator>blinknots</dc:creator>
				<category><![CDATA[NDS]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://nots.wordpress.com/2007/08/19/pokemon-diamondpearl/</guid>
		<description><![CDATA[Cztery lata czekaliśmy na prawidłową kontynuację serii Pokemon. Czas ten był nam umilany licznymi eksperymentami i remake’ami, jednak wszyscy fani chcieli tylko jednego – kolejnej odsłony głównej ścieżki z gatunku RPG. Jak do tej pory takie tytuły sprzedały się w milionach egzemplarzy i ciągle królują na listach najbardziej popularnych gier. Czy zatem warto było czekać [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=nots.wordpress.com&blog=1057097&post=273&subd=nots&ref=&feed=1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><br /><p class="MsoNormal"><span>Cztery lata czekaliśmy na prawidłową kontynuację serii <strong>Pokemon</strong>. Czas ten był nam umilany licznymi eksperymentami i remake’ami, jednak wszyscy fani chcieli tylko jednego – kolejnej odsłony głównej ścieżki z gatunku RPG. Jak do tej pory takie tytuły sprzedały się w milionach egzemplarzy i ciągle królują na listach najbardziej popularnych gier. Czy zatem warto było czekać na <strong>Diamond</strong> i <strong>Pearl</strong>?</span></p>
<p class="MsoNormal"><span></span><a href="http://nots.files.wordpress.com/2007/08/i_11611.jpg" title="i_11611.jpg"></p>
<p style="text-align:center;"><img src="http://nots.files.wordpress.com/2007/08/i_11611.jpg?w=168&#038;h=251" alt="i_11611.jpg" height="251" width="168" /></p>
<p><span id="more-273"></span></a></p>
<p class="MsoNormal"><span>Gra wita nas dokładnie tak samo jak jej poprzedniczki. Zaczynamy jako młodzieniec lub młoda dziewica w miesicie zwanym Twinleaf Town. Wspólnie z zaprzyjaźnionym sąsiadem postanawiamy wyruszyć nad pobliskie jezioro w poszukiwaniu rzadkiego Pokemona. Tam też spotykamy profesora Rowana, który bedzie naszym najlepszym przyjacielem jeśli chodzi o wszelakie informacje dotyczące małych stworzeń. Przed naszą pierwszą walką mamy tradycyjnie możliwość wyboru jednej z trzech pociech, która towarzyszyć będzie nam przez resztę gry. Są to typowe startowe gatunki – ognisty, wodny i trawiasty. Po zakończonym pojedynku nasza przygoda nabiera rozpędu i wyruszamy w świat. Nasze zadanie? Złapać jak najwięcej Pokemonów i zostać najlepszym trenerem. Może i proste, ale jakże wciągające. </span></p>
<p class="MsoNormal"><span>System gry został zupełnie niezmieniony – nadal musimy uzbierać osiem odznak za pokonanie liderów miast, dzięki którym zostaniemy dopuszczeni do ligi mistrzów. W tym zadaniu pomogą nam setki napotkanych po drodze Poków. Ich oficjalna liczba sięga niemal pięciuset, w tym ponad sto nowych przedstawionych w <strong>Diamond</strong> i <strong>Pearl</strong>. Mamy nowe pre-ewolucje jak choćby Mime Jr., nowe ewolucje jak Electivire, nowe ataki i umiejętności – wszystko, czego można było się spodziewać. Zapewne wielu z Was znudziło się wałkowaniem tego samego schematu, jednak ja osobiście nie mam nic przeciwko brakowi zmian. Owszem, nowe elementy wniosłyby wiele świeżości, ale sama satysfakcja ze zdobycia wszystkich odznak czy pokonania głównego rywala jest nadal ogromna. <strong>Pokemony</strong> to jedna z najbardziej wciągających gier wszechczasów i nic tego nie zmieni. </span></p>
<p class="MsoNormal"><span>Oczywiście nie zabrakło nowych elementow, które dopieszczają całą rozgrywkę. Na pierwszy ogień idzie możliwość biegania we wszystkich pomieszczeniach. Niby nic wielkiego, ale chyba każdy był nieco znudzony powolnymi pochadzkami po wielkich budynkach. Pokemonowe konkursy również zostały zmienione i całość podzielona jest teraz na trzy kategorie: wizualna, gdzie za pomocą stylusa ubieramy naszego podopiecznego w różne upiększacze; taneczna, gdzie bierzemy udział w krótkiej grze rytmicznej; ostatnia zaś kategoria to dobrze znane występy, gdzie wybieramy jeden z ataków, aby jak najbardziej zaimponować jurorom.<span>  </span></span></p>
<p class="MsoNormal"><span>Powracająca z G/S/C jest funkcja pory dnia. Pobierając dokładną datę i czas z naszej konsolki, gra automatycznie reflektuje czas rzeczywisty z czasem wirtualnym. Czyli jeśli mamy noc, to w grze jest również noc. Sprowadza się to do rzadszego znajdywania Pokemonów, gdyż na przykład jedni wolą poranek, a inni wieczór. Kolejną nowością jest Pokemon Watch, zwany inaczej Poketch. Jest to nic innego jak podręczny komputer, który przechowywał będzie dla nas wiele ważnych informacji jak choćby mapę świata czy ekran ze statusem podróżujących z nami Poków, a nawet kalkulator i licznik kroków. Funkcja ta z pewnością jest miłym dodatkiem, a kolejne dodatkowe opcje dostaniemy od różnych postaci napotkanych podczas naszych przygód. </span></p>
<p class="MsoNormal"><span>System walki został nieco uproszczony, a to dzięki nowemu sterowaniu. Wszystkie potrzebne komendy dostępne są na dolnym ekranie, gdzie możemy szybko i precyzyjnie wybierać potrzebne komendy za pomocą stylusa. Dzięki temu, same walki zostały przyspieszone jednak, jeśli będziecie nadal używać tradycyjnej metody przycisków, efekt będzie zupełnie odwrotny. Pokedex również otrzymał kilka fragmentów, do których użyjemy ekranu dotykowego, jak choćby wyszukiwarka.</span></p>
<p class="MsoNormal"><span>Jedną z najlepszych nowości jest możliwość przeniesienia Pokemonów z gier wydanych na GBA. Tak, więc wszystkie stworki złapane we wcześniejszych przygodach łatwym sposobem znajdą się w naszym posiadaniu. Jedyny mankament to to, że możemy przenieść tylko sześć stworzeń z każdej gry na dzień. Samo przeniesienie moich zdobyczy z Emerald zajęło mi ponad trzy tygodnie. Jednak rekompensuje to sama świadomość posiadania Pokemonów, których inaczej zdobyć się nie da. </span></p>
<p class="MsoNormal"><span>W <strong>Diamond</strong> i <strong>Pearl</strong> mamy po raz pierwszy możliwość zebrania wszystkich dostępnych stworzeń w jednej grze! Oczywiście rzadkie gatunki dostępne tylko przez specjalne imprezy przygotowane przez <strong>Nintendo</strong> będą nie lada problemem, ale z resztą nie powinniście mieć problemów. A to wszystko dzięki Global Trade Stadion. W tym właśnie miejscu możemy darmowo wymieniać się wszelakimi Pokami z ludźmi z innych regionów. I to bez użycia żadnych dwunasto-literowych kodów! Po połączeniu się z systemem GTS mamy dwie możliwości: zostawić jednego z naszych towarzyszy i w zamian zażądać wybrany okaz o wybranym levelu i płci. Druga możliwość to wyszukanie zapragnionego Poka (pod warunkiem, że widzieliśmy go choć raz na oczy i jego wpis widnieje w Pokedexie) i jeśli takowy się znajdzie, przedstawione zostaną nam warunki pod jakimi taka transakcję możemy przeprowadzić. Daje to nam nieskończone możliwości kolekcjonowania, gdyż niemal zawsze znajdzie się ktoś chętny na zamianę. Szkoda jedynie, że niektórzy wołają sobie legendarne stworzenia w zamian za jakieś słabiaki. I to właśnie dzięki tej opcji, gra zyskuje ogromne ilości dodatkowych godzin grania. Sama świadomość zdobycia wszystkich dostępnych stworków bedzie trzymać Was przy ekranie przez tygodnie.</span></p>
<p class="MsoNormal"><span>Mamy także po raz pierwszy okazje wziąć naszych podopiecznych online. Tak jest, wreszcie <strong>Nintendo</strong> pozwoliło nam walczyć, wymieniać się i toczyć rozmowy ze znajomymi z całego świata. Nie jest to jednak tak rozbudowane, jak byśmy tego chcieli. Dostajemy jedynie możliwość walki z „kopią” innej osoby, która została zapisana gdzieś na serwerze. My następnie ściągamy taką kopię i wtedy z nią walczymy. Nasz wynik możemy wstawić do ogólnego rankingu, jednak ten również nie jest zbytnio rozbudowany. Reszta potyczek online wiązać się będzie z użyciem friend-code’ów. W ten sposób możemy nie tylko walczyć i zamieniać, ale także rozmawiać z drugą osobą. <strong>Pokemon</strong> <strong>D/P</strong> umożliwia nam voice chat podczas walk i wymian, a same <strong>Nintendo</strong> wypuściło nawet oficjalny head-set z tej okazji. Tak, więc ilość opcji nie jest może zadowalająca, ale początek należy uznać jako udany.</span></p>
<p class="MsoNormal"><span>Oprócz online mamy też tradycyjne możliwości w sieci lokalnej. Możemy nawet zaprosić kogoś do wspólnych dwuosobowych walk. Najciekawszym elementem jest jednak Underground – podziemna lokacja ciągnąca się przez cały teren gry. Tutaj grając samotnie możemy poszukać skarbów w ścianach za pomocą ekranu dotykowego czy ozdobić naszą sekretną bazę. Jednak najciekawsza jest opcja multiplayer, gdzie możemy bawić się w capture the flag. Jest to prosta mini-gra, gdzie musimy jako pierwsi dotrzeć do bazy przeciwnika i zdobyć jego flagę. Na drodze napotkamy jednak wiele niespodzianek jak choćby mocne wiatry czy spadające skały. Dodatek miły, ale niezbyt przydany. </span></p>
<p class="MsoNormal"><span>Graficznie <strong>D/P</strong> zostały oczywiście odświeżone, jednak nie jest to nic specjalnego. Sceneria dostała wiele nowych trójwymiarowych elementów jak budynki czy drzewa, co dodaje grze wiele głębi. Reszta jest nadal w 2D, co spowodowane jest chęcią zachowania znanego wszystkim wyglądu serii. I mnie osobiście w zupełności to wystarcza. Gra wygląda o niebo lepiej w porównaniu do wydań na GBA (wystarczy włączyć na chwile stare części, aby to docenić). Szkoda jedynie, że walki nie są bardziej dynamiczne.</span></p>
<p class="MsoNormal"><span>Strona audio nie prezentuje sobą nic rewolucyjnego, ale spełnia swoje zadanie. Melodii jest cała masa i wpadają w ucho bez żadnych problemów. Ładnie się komponują z całością i to jest najważniejsze. Dźwięki i inne okrzyki to również standardowa robota, której spodziewaliśmy się od autorów. </span></p>
<p class="MsoNormal"><strong><span>Pokemon Diamond</span></strong><span> i <strong>Pearl</strong> są jedną z najlepszych odsłon serii <strong>Pokemon</strong> od jej początku, plasując się tuż za wspaniałymi B/R/Y. Mega wciągająca rozgrywka została jeszcze bardziej dopieszczona nowymi elementami, a wprowadzenie online sprawiło, że nawet setki godzin po ukończeniu głównej historii nadal będziecie „łapać je wszystkie”. </span></p>
<p class="MsoNormal" align="center">Ocena:</p>
<p class="MsoNormal" align="center"><a href="http://nots.files.wordpress.com/2007/07/9.jpg" title="9.jpg"><img src="http://nots.files.wordpress.com/2007/07/9.jpg" alt="9.jpg" /></a></p>
<p align="center"><a href="http://nots.files.wordpress.com/2007/08/i_11728.jpg" title="i_11728.jpg"><img src="http://nots.files.wordpress.com/2007/08/i_11728.thumbnail.jpg" alt="i_11728.jpg" /> </a><a href="http://nots.files.wordpress.com/2007/08/i_11613.jpg" title="i_11613.jpg"><img src="http://nots.files.wordpress.com/2007/08/i_11613.thumbnail.jpg" alt="i_11613.jpg" /> </a><a href="http://nots.files.wordpress.com/2007/08/i_11727.jpg" title="i_11727.jpg"><img src="http://nots.files.wordpress.com/2007/08/i_11727.thumbnail.jpg" alt="i_11727.jpg" /></a></p>
<p class="MsoNormal">&nbsp;</p>
<img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/categories/nots.wordpress.com/273/" /> <img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/tags/nots.wordpress.com/273/" /> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/nots.wordpress.com/273/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/nots.wordpress.com/273/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/nots.wordpress.com/273/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/nots.wordpress.com/273/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/nots.wordpress.com/273/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/nots.wordpress.com/273/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/nots.wordpress.com/273/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/nots.wordpress.com/273/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/nots.wordpress.com/273/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/nots.wordpress.com/273/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=nots.wordpress.com&blog=1057097&post=273&subd=nots&ref=&feed=1" /></div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://nots.wordpress.com/2007/08/19/pokemon-diamondpearl/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/7179de8d5f858ef06bb9e67b098a23eb?s=96&#38;d=identicon" medium="image">
			<media:title type="html">blinknots</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://nots.files.wordpress.com/2007/08/i_11611.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">i_11611.jpg</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://nots.files.wordpress.com/2007/07/9.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">9.jpg</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://nots.files.wordpress.com/2007/08/i_11728.thumbnail.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">i_11728.jpg</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://nots.files.wordpress.com/2007/08/i_11613.thumbnail.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">i_11613.jpg</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://nots.files.wordpress.com/2007/08/i_11727.thumbnail.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">i_11727.jpg</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>The Legend of Zelda: Twilight Princess</title>
		<link>http://nots.wordpress.com/2007/08/14/the-legend-of-zelda-twilight-princess/</link>
		<comments>http://nots.wordpress.com/2007/08/14/the-legend-of-zelda-twilight-princess/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 14 Aug 2007 21:43:25 +0000</pubDate>
		<dc:creator>blinknots</dc:creator>
				<category><![CDATA[Wii]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://nots.wordpress.com/2007/08/14/the-legend-of-zelda-twilight-princess/</guid>
		<description><![CDATA[Skoro i tak większość z Was w ogóle nie przeczyta tego wstępu przejdę od razu do rzeczy. Twilight Princess spełniła wszystkie marzenia długoletniego fana serii.


Nie wszyscy mieli okazję zagrać w przecudowną jak na swoje czasy Ocarina of Time i zapewne znajdzie się kilku takich, którzy nie zamierzają już nawet powracać w odlegle czasy. Jednak dla [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=nots.wordpress.com&blog=1057097&post=267&subd=nots&ref=&feed=1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><br /><p class="MsoNormal"><span>Skoro i tak większość z Was w ogóle nie przeczyta tego wstępu przejdę od razu do rzeczy. <strong>Twilight Princess</strong> spełniła wszystkie marzenia długoletniego fana serii.</span><a href="http://nots.files.wordpress.com/2007/08/i_10394.jpg" title="i_10394.jpg"></p>
<p style="text-align:center;"><img src="http://nots.files.wordpress.com/2007/08/i_10394.jpg?w=250&#038;h=142" alt="i_10394.jpg" height="142" width="250" /></p>
<p><span id="more-267"></span></a></p>
<p class="MsoNormal"><span>Nie wszyscy mieli okazję zagrać w przecudowną jak na swoje czasy Ocarina of Time i zapewne znajdzie się kilku takich, którzy nie zamierzają już nawet powracać w odlegle czasy. Jednak dla tych, którzy swoje dorastanie spędzili na podróżowaniu przez Hyrule na dzielnej Eponie z pewnością ucieszy fakt, że oto dostajemy jeszcze lepszy, bardziej dopieszczony produkt niż nasze najskrytsze marzenia. </span></p>
<p class="MsoNormal"><span>Grę zaczynamy jako młody chłopiec imieniem Link. Przez cały nasz żywot prowadziliśmy spokojne, swojskie życie pomagając mieszkańcom wioski w ich codziennych pracach. Jako młodzieniec zatrudniamy się również w pobliskim ranczu zaganiając kozy, gdy nadarzy się taka potrzeba. Oprócz tego wykonujemy też wiele prostych zadań, które jednocześnie służą za tutorial tłumaczący nam mechanikę gry. Nauczymy się ujeżdżać naszą klacz, dostaniemy pierwszy miecz i procę i, co najważniejsze, poznamy okoliczne dzieciaki, których to nie bez powodu jesteśmy idolem. Jak się okazuje, początek przygód Linka jest jednym z najlepszych momentów w całej grze. Mamy świetną atmosferę wioski, wiele rozpoznawalnych postaci i pierwsze spotkania z niespodziankami, jakie kryje przed nami <strong>Twilight Princess</strong>.</span></p>
<p class="MsoNormal"><span>Oprócz tego Link ma także możliwość zamiany w wilka (o wszelakich szczegółach tych wydarzeń dowiecie się z gry). Pod taką postacią poznajemy tajemniczą Midnę, która szybko stanie się naszym partnerem w ratowaniu świata. Jako bestia mamy możliwość gryzienia naszych ofiar, kopania w ziemi i używania naszego zaawansowanego węchu i wzroku. Włączając ten ostatni tryb nasze pole widzenia znacznie się zmniejsza, ale dzięki temu możemy rozmawiać z duchami i wywąchiwać pozostawione ślady zaginionych osób. Z początku gra wilkiem nie spodobała mi się tak bardzo – sekcje te są zbyt długie i trochę nużące – i szybko chciałem wracać do regularnej postaci. Jednak z biegiem czasu uczucie to gdzieś zanikło, a nowa forma Linka stała się jednym z najciekawszych elementów gry. </span></p>
<p class="MsoNormal"><span>Historia gry po raz kolejny dotyczy Hyrule i księżniczki Zeldy, jednak tym razem <strong>Nintendo</strong> dorzuciło dużo więcej ciekawych zwrotów akcji i niespodziewanych wydarzeń. Świat po raz kolejny zostaje podzielony na dwa wymiary – „zwykły” i ciemny, w którym to czyhają na nas niespotykane dotychczas przygody. Nie chcę nikomu zabierać przyjemności z odkrywania tajemnic <strong>Twilight Princess</strong>, więc o fabule nie wspomnę już ani słówkiem. Dodam tylko, że dla mnie jest to najlepsza historia, jaka pojawiła się w Zeldzie do tej pory. </span></p>
<p class="MsoNormal"><span>Dla niektórych nowa Zelda może wydać się tylko ulepszeniem Ocarina of Time, jednak nic bardziej mylnego. <strong>Twilight Princess</strong> zawiera w sobie wiele świeżych dla serii elementów, które z pewnością staną się „ulubieńcami” wielu fanów. Po pierwsze królestwo Hyrule jest o wiele większe. Całość podzielona jest na kilka prowincji, a w każdej znajdziemy przynajmniej jeden wielki rejon do eksploracji. W podróżowaniu przydatna okazuje się nasza kobyła, bez której droga może okazać się bardzo długa. Zgodnie z tradycją serii, niemal w każdym zakamarku znajdziemy ukryte przedmioty czy jakieś pieniążki. Po drodze znajdziemy tajemne jaskinie pełne niebezpiecznych pułapek i potworów. Na każdej stronie czekać będą gotowe do boju stwory, które nie omieszkają się nas zaatakować.</span></p>
<p class="MsoNormal"><span>Jednym z najważniejszych elementow każdej Zeldy są sławne na cały świat dungeony. Tutaj <strong>Twilight Princess</strong> również nie zawodzi. Mamy ich większą niż normalnie ilości, przez co dostajemy jeszcze więcej przyjemności z rozwiązywania wymagających i ciekawie zaprojektowanych puzzli. Nasza rola w zdobywaniu każdej miejscówki dużo się nie zmieniła – szukamy kluczy otwierających niedostępne wcześniej pomieszczenia, napotykamy mini-bossa, szukamy kolejnych kluczy, walczyły z bossem, otrzymujemy jakiś bardzo cenny przedmiot – formułę zna już chyba każdy. Znalazło się jednak wiele świeżych pomysłów, jak choćby wspaniałe połączenie Iron Boots z magnetycznymi ścianami w Goron Mines –jednym z najlepiej zaprojektowanych miejsc w całej grze. Brawa należą się również za Snowpeak Ruins, które nie jest tytułowym „lochem”, a pałacykiem zamieszkałym przez dwie bardzo gościnne istoty. Niemal w każdej lokacji znajdzie się coś nowego, niespodziewanego. <strong>Nintendo</strong> po raz kolejny przeszło samego siebie tworząc te wspaniale budowle. Małym zaskoczeniem byli dla mnie bossowie, a dokładniej jak łatwo udało mi się ich pokonać. Szczerze mówiąc to tylko walka końcowa (która swoją drogą jest chyba najbardziej emocjonującym i niezwykle wciągającym starciem jakie stoczyłem w swoim życiu) stawiła jakieś wyzwanie. Reszta przeciwników uległa moim ciosom już za pierwszym razem. Trzeba jednak przyznać, że pojedynki są efektowne i często wymagają rozwikłania zagadki słabego punktu bossa.</span></p>
<p class="MsoNormal"><span>Kolejnym charakterystycznym dla serii czynnikiem są wszelakie bronie i przedmioty. Zdobywamy je oczywiście w licznych dungeonach i najczęściej to właśnie one są kluczem do zabicia bosów. Do tradycyjnego łuku, clawshota czy bumerangu dołączyły dwie nowe zabawki – spinner przypominający latającą deskorolkę i metalowa kula na łańcuchu, która przebija nawet najtwardszy lód. Każdy nowo znaleziony przedmiot przyda się w jakimś momencie, co stawia je wszystkie mniej więcej na równi. Bez jednego z nich ukończenie gry będzie po prostu niemożliwe.</span></p>
<p class="MsoNormal"><span>Największą nowością w <strong>Twilight Princess</strong> jest jednak sterowanie. Jak zapewne wiecie, <strong>Nintendo</strong> zdecydowało się przenieść premierę gry o cały rok, aby móc wydać nową konsolę z prawdziwym kilerem. Wersja <strong>Wii</strong> zawiera zupełnie nowy system kontroli, który wiele różni się od tradycyjnych metod. Link nadal sterowany jest analogiem, jednak chyba najważniejsza jego czynność, czyli atak, przypisana jest ruchom Wii-mote’a. Oznacza to, że musimy sami wykonywać zamachy w życiu rzeczywistym, żeby nasz bohater zrobił to samo na ekranie telewizora. Dla ciągle wątpiących w ten system mam dobrą wiadomość – otóż sprawdza się on wyśmienicie. Nie trzeba jakichś wielkich zamachów, przez które bylibyśmy zmęczeni po godzinie gry. Zamiast tego możemy lekko wyginać naszą dłoń na wszystkie strony, aby zadawać ciosy. Najlepiej wyszedł na tym sławny spin attack – nie musimy już tracić czasu ładując moc miecza, gdyż wystarczy tylko szybkie machnięcie Nunchuckiem. Z biegiem czasy stanie się to tak naturalne, że aż trudno będzie Wam powrócić do tradycyjnych metod. Oprócz tego mamy do użycia opcje „lockowania” się na przeciwnikach, przejście w widok z pierwszej osoby i użycie przedmiotu. To ostatnie przeszło małą modyfikację. Wybrana rzecz przydzielana jest do jednego z kierunków na d-padzie (lewo, prawo lub dół) i aby ją użyć musimy wcześniej wcisnąć „B”, aby została ona aktywowana. Wtedy za pomocą tego właśnie przycisku możemy wykorzystać dany przedmiot. Wszystko jest niezwykle intuicyjne i łatwo dostępne, przez co już po kilku minutach gry nie będziecie mieli żadnych problemów wykonując jakiekolwiek czynności.</span></p>
<p class="MsoNormal"><strong><span>Twilight Princess</span></strong><span> jest niezwykle piękną gra…jak na GameCube’a. Na próżno szukać tu next-genowej oprawy, jednak zaliczanie tego na minus uważam zwykłą głupotą ze strony autora takich tekstów, bo już chyba wszyscy przywykli do słabej mocy <strong>Wii</strong>. Patrząc ze strony artystycznej nowa Zelda jest czystym arcydziełem. Wszystko przez odwiedzane przez na wioski i odwiedzane jaskinie aż do „ciemnego” świata jest tak efektownie zaprojektowane, że zapomnicie o wszelkich niedociągnięciach graficznych. Na szczególną uwagę zasługuje Twilight Realm, który w zapowiedziach miał być całkowicie czarno-bialy. I jak to dobrze, że <strong>Nintendo</strong> się rozmyśliło. To, co otrzymaliśmy prezentuje się niezwykle efektownie i często zapiera dech w piersiach. Klimatyczne zachody słońca z pewnością pozostaną w Waszej pamięci na długo. Nie obeszło się niestety bez paru niedociągnięć, jak choćby niezwykle rozmyte tekstury podłoża czy ścian. Jeśli jednak przymkniecie na to oko czeka Was jednak z najpiękniejszych przygód w życiu.</span></p>
<p class="MsoNormal"><span>Z niedawnych zapowiedzi wynikało, że <strong>Twilight Princess</strong> rzeczywiście bedzie masywną grą i jest w tym wiele prawdy. Mimo, że ukończenie gry zwykłemu graczowi zajmie około 40 godzin, to zagorzali fani znajdą jeszcze wiele nie odkrytych sekretów, które pozwolą na kolejne 20 godzin zabawy. Dodajmy do tego jeszcze masę ciekawych mini-gier jak choćby zapasy sumo, zjazd na snowboardzie, czy też spływ kajakowy i dostajemy jedną z najbardziej rozbudowanych gier ostatnich lat. </span></p>
<p class="MsoNormal"><span>Jak podsumować najlepszą grę wszech czasów? Bo moim skromnym zdaniem na taki tytuł zasługuje właśnie <strong>Twilight Princess</strong>. Ale w sumie pisze to człowiek, który stawia The Wind Waker wyżej ni Ocarina of Time, więc wielu może się ze mną nie zgodzić. Nikt jednak nie zaprzeczy, że czas spędzony z nową Zeldą był jednym z najlepszych, jakie tylko mogą oferować gry. Dla mnie gra perfekcyjna, nawet pomimo bycia „tylko” portem gry z GC (i pomijając te kilka niedociągnięć), a kto nie zagra, ten nie może nazywać się prawdziwym graczem.</span></p>
<p class="MsoNormal" align="center">Ocena:</p>
<p class="MsoNormal" align="center"><a href="http://nots.files.wordpress.com/2007/08/10.jpg" title="10.jpg"><img src="http://nots.files.wordpress.com/2007/08/10.jpg" alt="10.jpg" /></a></p>
<p align="center"><a href="http://nots.files.wordpress.com/2007/08/i_10510.jpg" title="i_10510.jpg"><img src="http://nots.files.wordpress.com/2007/08/i_10510.thumbnail.jpg" alt="i_10510.jpg" /> </a><a href="http://nots.files.wordpress.com/2007/08/i_10537.jpg" title="i_10537.jpg"><img src="http://nots.files.wordpress.com/2007/08/i_10537.thumbnail.jpg" alt="i_10537.jpg" /> </a><a href="http://nots.files.wordpress.com/2007/08/i_10541.jpg" title="i_10541.jpg"><img src="http://nots.files.wordpress.com/2007/08/i_10541.thumbnail.jpg" alt="i_10541.jpg" /></a></p>
<p class="MsoNormal">&nbsp;</p>
<img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/categories/nots.wordpress.com/267/" /> <img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/tags/nots.wordpress.com/267/" /> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/nots.wordpress.com/267/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/nots.wordpress.com/267/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/nots.wordpress.com/267/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/nots.wordpress.com/267/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/nots.wordpress.com/267/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/nots.wordpress.com/267/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/nots.wordpress.com/267/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/nots.wordpress.com/267/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/nots.wordpress.com/267/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/nots.wordpress.com/267/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=nots.wordpress.com&blog=1057097&post=267&subd=nots&ref=&feed=1" /></div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://nots.wordpress.com/2007/08/14/the-legend-of-zelda-twilight-princess/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/7179de8d5f858ef06bb9e67b098a23eb?s=96&#38;d=identicon" medium="image">
			<media:title type="html">blinknots</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://nots.files.wordpress.com/2007/08/i_10394.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">i_10394.jpg</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://nots.files.wordpress.com/2007/08/10.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">10.jpg</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://nots.files.wordpress.com/2007/08/i_10510.thumbnail.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">i_10510.jpg</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://nots.files.wordpress.com/2007/08/i_10537.thumbnail.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">i_10537.jpg</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://nots.files.wordpress.com/2007/08/i_10541.thumbnail.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">i_10541.jpg</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Rayman Raving Rabbids</title>
		<link>http://nots.wordpress.com/2007/08/09/rayman-raving-rabbids/</link>
		<comments>http://nots.wordpress.com/2007/08/09/rayman-raving-rabbids/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 09 Aug 2007 23:18:14 +0000</pubDate>
		<dc:creator>blinknots</dc:creator>
				<category><![CDATA[Wii]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://nots.wordpress.com/2007/08/09/rayman-raving-rabbids/</guid>
		<description><![CDATA[Wraz z nadejściem Wii wielu zastanawiało się jak rozwiązane zostanie sterowaniem Wii-mote’m w tradycyjnych grach. Mało kto jednak zdawał sobie sprawę, że sytuacja może się też zupełnie odwrócić. Bo czy stoi coś na przeszkodzie, aby zaprojektować tradycyjną grę tylko i wyłącznie wokół nowego kontrolera? Odpowiedzi udzielili developerzy z Ubisoft, ale efekt końcowy pozostawia wiele do [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=nots.wordpress.com&blog=1057097&post=262&subd=nots&ref=&feed=1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><br /><p class="MsoNormal"><span>Wraz z nadejściem <strong>Wii</strong> wielu zastanawiało się jak rozwiązane zostanie sterowaniem Wii-mote’m w tradycyjnych grach. Mało kto jednak zdawał sobie sprawę, że sytuacja może się też zupełnie odwrócić. Bo czy stoi coś na przeszkodzie, aby zaprojektować tradycyjną grę tylko i wyłącznie wokół nowego kontrolera? Odpowiedzi udzielili developerzy z <strong>Ubisoft</strong>, ale efekt końcowy pozostawia wiele do życzenia.</span><a href="http://nots.files.wordpress.com/2007/08/50720-ss_rayman4_002.jpg" title="50720-ss_rayman4_002.jpg"></p>
<p style="text-align:center;"><img src="http://nots.files.wordpress.com/2007/08/50720-ss_rayman4_002.jpg?w=251&#038;h=188" alt="50720-ss_rayman4_002.jpg" height="188" width="251" /></p>
<p><span id="more-262"></span></a><span> </span></p>
<p class="MsoNormal"><span>Nie dajcie się nabrać na tytuł gry – <strong>Rayman Raving Rabbids</strong> ma tyle wspólnego z platformerami, co <strong>NOTS</strong> z konsolami Sony. Natomiast co zajdziecie, to zbiór około siedemdziesięciu mini-gier pomysłowo wykorzystujących możliwości pilota do <strong>Wii</strong>. Taki, a nie inny wybór podjął sam twórca Raymana, <strong>Michel Ancel</strong>, który wraz ze swoją ekipą developerską ze studia <strong>Ubisoft</strong> <strong>Montpellier</strong> odpowiedzialny był wcześniej za takie hity jak Beyond Goud &amp; Evil i King Kong. Sytuacja ta zapewne zmartwiła wielu fanów bohatera bez kończyn. Ale skoro za grę odpowiedzialny był renomowany twórca, oczekiwania były wysokie. </span></p>
<p class="MsoNormal"><span>Gra zaczyna się piknikiem Raymana z przyjaciółmi Globoxami, gdy nagle ich spokój zostaje przerwany przez tajemnicze króliki. Z pomocą olbrzyma imieniem Serguei porywają one głównego bohatera, a reszta stworzeń zostaje zamknięta w klatkach. W postać Raymana wcielamy się w celi więziennej. Jak się szybko dowiadujemy, podstępne króliki postanowiły wykorzystać nas dla rozrywki wystawiając nas na zawodach, którymi są wspomniane mini-gry. Naszym zadaniem będzie zabawiać publiczność zgromadzoną na stadionie pokonując kolejne wyznaczone gry, przy okazji znęcając się nad hordami królików. </span></p>
<p class="MsoNormal"><span>Tytułowe Rabbids nie są najbardziej mądrymi stworzeniami na świecie, ale potrafią być bardzo agresywne. To właśnie one grają tutaj najważniejszą rolę. Nawet Rayman nie może pochwalić się tytułem jedynego bohatera. Króliki spotkać można na każdym kroku, gdyż to właśnie one są zazwyczaj celem naszych zadań. Wkraczając w główny tryb gry zaczynamy w naszej celi, gdzie oprócz podjęcia się kolejnych misji możemy zmienić strój czy też posłuchać odblokowanych piosenek. Wychodząc na stadion do wyboru mamy pięć bramek – każda reprezentująca inną grę. Wygrywając w trzech z nich dostajemy dostęp do głównego pojedynku, za którego wygranie dostajemy…przepychaczki często używane w prywatnych posiedzeniach. Zdobywając odpowiednią ich ilości będziemy mogli wreszcie uciec z tego całego cyrku. Ale przed nami jeszcze długa droga. Dodatkowo za ukończenie określonej liczby gier otrzymamy nowe ubrania i hity z listy przebojów.</span></p>
<p class="MsoNormal"><span>Co Raymanowi brakuje w fabule, nadrabia w pomysłowości. Każda z dostępnych mini-gier wykorzystuje Wii-mote i Nunchuk w co najmniej interesujący sposób. Przyjdzie nam dostarczać prezenty-niespodzianki w ultra-szybkim tempie przez machanie obydwoma kontrolerami jak szaleni. Będziemy rzucać krowami na odległość naśladując rzut lassem. Nie zabrakło nawet obijania po buzi fałszujących królików w chórku. Najwięcej radości daje właśnie zgadywanie kolejnych, często przezabawnych sytuacji, które przedstawia nam gra. Najciekawiej z wszystkich dostępnych gier prezentują się sekwencje FPS, w których to używać będziemy pistoletu na przepychacze, aby dostać się do uprowadzonego Globoxa. Dostępnych jest kilka wersji – każda ze swoim własnym tematem przewodnim jak choćby Dziki Zachód czy plaża przy zachodzie słońca. Zestrzeliwanie nadbiegających z każdego kierunku królików jest niezwykle satysfakcjonujące. </span></p>
<p class="MsoNormal"><span>Niestety nie można tego powiedzieć o wszystkich dostępnych czynnościach. Bo jeśli bicie królików łopatą po głowie jest fajne, to prowadzenie świni po polu minowym i nasłuchiwanie dźwięków przez głośnik w kontrolerze już nie. Zbyt często powtarzają się też czynności potrzebne do ukończenia poszczególnych gier. Nawet pomimo wielu ciekawych pomysłów i rozwiązań po chwili wszystko staje się nieco nudne. <strong>RRR</strong> ratuje się jednak świetnym poczuciem humory, który będzie nam towarzyszył na każdym kroku. Czy będą to dziwaczne okrzyki biegających anty-bohaterów czy śliczna animacja uśmiech z pewnością pojawi się u Was nieraz. </span></p>
<p class="MsoNormal"><span>Oprócz głównego trybu mamy do wyboru jeszcze Score Mode, gdzie za dobre wyniki w wybranych grach otrzymywać będziemy punkty. Spędzić możemy je na bonusy jak choćby materiały filmowe promujące nowego Raymana i rysunki. Tutaj znajduje się też multiplayer, jednak nie wszystkie mini-gry pozwalają na zabawę w tym samym czasie. W zamian musimy czekać na swoją kolejkę, co odbiera wiele radości. Na szczęście w najlepsze okazy możemy grac bez żadnego czekania, tak więc cała grupa przyjaciół może machać kontrolerami do bitu jednej z piosenek.</span></p>
<p class="MsoNormal"><strong><span>Rayman Raving Rabbids</span></strong><span> pięknością nie szokuje, ale podobnie jak większość tytułów startowych na <strong>Wii</strong> może pochwalić się bardzo dobrym stylem artystycznym. Postacie królików wywołują śmiech już przy pierwszym spotkaniu, a takie kostiumy jak Splinter Cell czy cowboy dodają im uroku. W grze uświadczymy też wiele zróżnicowanych motywów, co rekompensuje braki w średnim wyglądzie. Dźwięki to głównie pojękiwania i okrzyki napotkanych stworzeń, jednak trzymają one wysoki i humorystyczny poziom. Zawarte utwory to remiksy starych hitów jak choćby Girls Just Want to Have Fun, które dzięki wokalowi królików nabrały nowych brzmień.</span></p>
<p class="MsoNormal"><span>Sam osobiście zawiodłem się na opisywanej tutaj pozycji. Mimo wielu ciekawych i świeżych pomysłów Raymanowi daleko do pokonania takiego Mario Party, które przy grze w kilka osób potrafiło wciągnąć na długie godziny. Z drugiej strony<strong> Raving Rabbids</strong> nie jest aż tak mocno nastawiony na zabawę wieloosobową i możliwe, że właśnie to czyni grę tylko średnią. Twierdzę zatem, że nie warto wydawać pieniędzy, jeśli macie zamiar grać tylko w pojedynkę, bo chociaż multiplayer jest okrojony, to dodaje grze dużo więcej żywotności. Patrząc na oceny w Internecie jestem jednym z niewielu krytycznie oceniających Raymana. Najlepiej jednak namówcie kogoś na zakup, a później wypożyczcie. Oszczędzicie sobie zawodu.</span></p>
<p class="MsoNormal" align="center">Ocena:</p>
<p class="MsoNormal" align="center"><a href="http://nots.files.wordpress.com/2007/06/6-5.jpg" title="6-5.jpg"><img src="http://nots.files.wordpress.com/2007/06/6-5.jpg" alt="6-5.jpg" /></a></p>
<p align="center"><a href="http://nots.files.wordpress.com/2007/08/50730-ss_rayman4_007.jpg" title="50730-ss_rayman4_007.jpg"><img src="http://nots.files.wordpress.com/2007/08/50730-ss_rayman4_007.thumbnail.jpg" alt="50730-ss_rayman4_007.jpg" /> </a><a href="http://nots.files.wordpress.com/2007/08/50728-ss_rayman4_006.jpg" title="50728-ss_rayman4_006.jpg"><img src="http://nots.files.wordpress.com/2007/08/50728-ss_rayman4_006.thumbnail.jpg" alt="50728-ss_rayman4_006.jpg" /> </a><a href="http://nots.files.wordpress.com/2007/08/50724-ss_rayman4_004.jpg" title="50724-ss_rayman4_004.jpg"><img src="http://nots.files.wordpress.com/2007/08/50724-ss_rayman4_004.thumbnail.jpg" alt="50724-ss_rayman4_004.jpg" /></a></p>
<p class="MsoNormal">&nbsp;</p>
<img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/categories/nots.wordpress.com/262/" /> <img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/tags/nots.wordpress.com/262/" /> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/nots.wordpress.com/262/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/nots.wordpress.com/262/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/nots.wordpress.com/262/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/nots.wordpress.com/262/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/nots.wordpress.com/262/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/nots.wordpress.com/262/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/nots.wordpress.com/262/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/nots.wordpress.com/262/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/nots.wordpress.com/262/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/nots.wordpress.com/262/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=nots.wordpress.com&blog=1057097&post=262&subd=nots&ref=&feed=1" /></div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://nots.wordpress.com/2007/08/09/rayman-raving-rabbids/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/7179de8d5f858ef06bb9e67b098a23eb?s=96&#38;d=identicon" medium="image">
			<media:title type="html">blinknots</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://nots.files.wordpress.com/2007/08/50720-ss_rayman4_002.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">50720-ss_rayman4_002.jpg</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://nots.files.wordpress.com/2007/06/6-5.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">6-5.jpg</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://nots.files.wordpress.com/2007/08/50730-ss_rayman4_007.thumbnail.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">50730-ss_rayman4_007.jpg</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://nots.files.wordpress.com/2007/08/50728-ss_rayman4_006.thumbnail.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">50728-ss_rayman4_006.jpg</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://nots.files.wordpress.com/2007/08/50724-ss_rayman4_004.thumbnail.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">50724-ss_rayman4_004.jpg</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Metal Slug Advance</title>
		<link>http://nots.wordpress.com/2007/08/07/metal-slug-advance/</link>
		<comments>http://nots.wordpress.com/2007/08/07/metal-slug-advance/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 08 Aug 2007 00:28:11 +0000</pubDate>
		<dc:creator>blinknots</dc:creator>
				<category><![CDATA[GBA]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://nots.wordpress.com/2007/08/07/metal-slug-advance/</guid>
		<description><![CDATA[Po zakończonym żywocie NegoGeo Pocket Color, SNK jakby znikło z rynku gier na kilka lat. Wraz z ich powrotem, posiadacze GBA dostali nie lada niespodziankę – zupełnie nową odsłonę serii Metal Slug, która przez długie lata królowała w salonach gier. I to, co otrzymaliśmy z pewnością zadowoli każdego fana mocnych wrażeń.

Historia w takich grach jest [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=nots.wordpress.com&blog=1057097&post=257&subd=nots&ref=&feed=1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><br /><p class="MsoNormal"><span>Po zakończonym żywocie NegoGeo Pocket Color, <strong>SNK</strong> jakby znikło z rynku gier na kilka lat. Wraz z ich powrotem, posiadacze <strong>GBA</strong> dostali nie lada niespodziankę – zupełnie nową odsłonę serii <strong>Metal Slug</strong>, która przez długie lata królowała w salonach gier. I to, co otrzymaliśmy z pewnością zadowoli każdego fana mocnych wrażeń.</span><a href="http://nots.files.wordpress.com/2007/08/front3.jpg" title="front3.jpg"></p>
<p style="text-align:center;"><img src="http://nots.files.wordpress.com/2007/08/front3.jpg" alt="front3.jpg" /></p>
<p><span id="more-257"></span></a><span>Historia w takich grach jest niemalże niepotrzebna, tak więc <strong>Metal Slug Advance</strong> zawiera jedynie krótkie wprowadzenie w treść. Otóż jako nowy rekrut w Peregrine Falcons Squad zostajemy poddani jednemu z wielu treningów, jakich członkowie tejże elitarnej grupy ukończyli już tysiące. Miejscem docelowym jest mała wysepka na południowym Pacyfiku. Wybierając spośród dwójki bohaterów – Waltera i Tery, wyruszamy na przetrwanie. Jak się później okazuje, ową wysepkę zamieszkują niekoniecznie przyjaźni wojacy. Nie do końca wiemy, kim oni są ani czego od nas oczekują, ale wystarczy, że jako mięso armatnie sprawują się wyśmienicie. </span></p>
<p class="MsoNormal"><span>Wspomniana dwójka postaci niestety nie różni się niczym oprócz wyglądu. Wytyczone nam misje będą takie same za każdym razem, co nie dodaje nam dodatkowej motywacji na ponowne ukończenie gry. Samych misji jest tylko pięć i są one dosyć krótkie. Gdyby niewymagająca rozgrywka, całość można by ukończyć w około godzinę. Na szczęście przeciwnicy sprawią nam wiele kłopotów, więc mniej doświadczeni gracze nie powinni narzekać na długość. Gorzej ze starymi wyjadaczami, gdyż dla nich poziom trudności może nie być wystarczający. Miejscówki, przez jakie będziemy się przedzierać to tradycyjne plaże, dżungle czy starożytne ruiny zamieszkiwane przez ludzi-ptaków. Plansze są nieco zbyt liniowe. Owszem, mamy kilka możliwości wybrania jednej z dostępnych dróg, ale nie jest to nic wartego zanotowania. W aspekcie misji nic specjalnego nie znajdziemy, ale tutaj najważniejsza jest jatka z wrogimi jednostkami, a emocji również nie zabraknie. </span></p>
<p class="MsoNormal"><span>Oprócz eliminowania fal wrogich jednostek przyjedzie nam również ratować więźniów, którzy najczęściej są po prostu przywiązani do słupków porozstawianych na każdej planszy. Po wyzwoleniu jeńców należy ich „dotknąć”, aby zostawili nam mały prezent w postaci nowej broni czy jednej z wielu kart. Owe karty dostajemy za specjalne zasługi jak choćby ukończenie misji czy przetrwanie ciężkiej sytuacji. Haczyk polega na tym, że aby zebrane karty zostały wpisane do naszej księgi znalezionych rzeczy, musimy całą misję ukończyć bez straty życia. Jeśli ktoś zażyczy sobie uzbierać wszystkie karty, stanie przed niełatwym zadaniem. A jest tych kart dokładnie sto &#8211; tyle, co i oczekujących na wyzwolenie więźniów. </span></p>
<p class="MsoNormal"><span>Jednym z najważniejszych elementów chodzonych strzelanin jest oczywiście arsenał. Każdą misję zaczynamy z podstawowym karabinem i dziesięcioma granatami. Amunicja tego pierwszego nigdy się nie kończy, jednak z granatami będzie nieco ciężej. Używać ich będziemy dosyć często przeciw napotkanym czołgom czy wrogom ukrytym za przeszkodami, więc warto ratować napotkanych więźniów, którzy naszą amunicje mogą uzupełnić. Oprócz tego, uratowani sojusznicy sprezentują nam nowe bronie tj. karabin maszynowy, wyrzutnie rakiet czy miotacz ognia. Ich amunicja niestety kończy się dosyć szybko. Dodatkowo na wybranych planszach przyjdzie nam sterować jedną z dostępnych maszyn jak, choćby tytułowym Metal Slugiem, czyli zwyczajnym czołgiem o dużej mocy rżenia lub Slug Flyerem – swego rodzaju powietrznym myśliwcem. </span></p>
<p class="MsoNormal"><span>Wspomniany wcześniej poziom trudności został jeszcze bardziej obniżony dzięki nowemu paskowi życia. <strong>Metal Slug Advance</strong> wyeliminował jednostrzałowe zgony w zamian na mały pasek, który potrafi wytrzymać aż pięć trafień. Dodatkowym uproszczeniem są check pointy porozstawiane na każdej planszy. Gdy zginiemy, gra automatycznie cofa nas do ostatniego odwiedzonego przez nas punktu, jednak po wyłączeniu konsoli misje musimy zaczynać od nowa. Jako że <strong>GBA</strong> nie posiada slotu na żetony, developerzy dodatkowo oddali nam nieskończoną ilość continue’tów, tak więc nikt nie powinien mieć problemów z ukończeniem gry. Szkoda jedynie, że nigdzie nie ma opcji auto-save po ukończeniu misji. Czynność tą musimy wykonać własnoręcznie, więc lepiej pamiętać o tym przed odłożeniem konsoli.</span></p>
<p class="MsoNormal"><span>Graficznie <strong>MSA</strong> prezentuje się bardzo efektownie. Całość wykonana jest „ręcznie”, więc zarówno planszom, jak i postaciom nie brakuje detali. Zróżnicowane tereny z pewnością dodają rozgrywce rozmaitości, a płynne i humorystyczne animacje zadowolą nawet wybredne gusta. Wybuchy również zostały przedstawione wspaniale, za co autorom należą się brawa. Podobnie jest z oprawą audio. Podczas misji towarzyszą nam bojowe melodie, które zagrzewają gracza do walki, a wszelakie odgłosy broni zostały oddane bardzo efektownie.</span></p>
<p class="MsoNormal"><span></span><strong><span>Metal Slug Advance</span></strong><span> jest pozycją bardzo dobrą i godną Waszej uwagi. Z pewnością spodoba się nie tylko fanom dobrej akcji, ale także osobom szukającym wymagającej rozgrywki. Do ogólnej „wspaniałości” brakuje jedynie opcji multiplayer. Szkoda, że <strong>SNK</strong> nie pozwoliło nam przedzierać się przez misje wspólnie ze znajomym. Jednak nawet bez tego <strong>MSA</strong> zalicza się do czołówki gier na <strong>GBA</strong>.</span></p>
<p class="MsoNormal" align="center">Ocena:</p>
<p class="MsoNormal" align="center"><a href="http://nots.files.wordpress.com/2007/07/8-5.jpg" title="8-5.jpg"><img src="http://nots.files.wordpress.com/2007/07/8-5.jpg" alt="8-5.jpg" /></a></p>
<p align="center"><a href="http://nots.files.wordpress.com/2007/08/gallery5.jpg" title="gallery5.jpg"><img src="http://nots.files.wordpress.com/2007/08/gallery5.thumbnail.jpg" alt="gallery5.jpg" /> </a><a href="http://nots.files.wordpress.com/2007/08/front2.jpg" title="front2.jpg"><img src="http://nots.files.wordpress.com/2007/08/front2.thumbnail.jpg" alt="front2.jpg" /> </a><a href="http://nots.files.wordpress.com/2007/08/front1.jpg" title="front1.jpg"><img src="http://nots.files.wordpress.com/2007/08/front1.thumbnail.jpg" alt="front1.jpg" /></a></p>
<p class="MsoNormal">&nbsp;</p>
<img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/categories/nots.wordpress.com/257/" /> <img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/tags/nots.wordpress.com/257/" /> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/nots.wordpress.com/257/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/nots.wordpress.com/257/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/nots.wordpress.com/257/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/nots.wordpress.com/257/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/nots.wordpress.com/257/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/nots.wordpress.com/257/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/nots.wordpress.com/257/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/nots.wordpress.com/257/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/nots.wordpress.com/257/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/nots.wordpress.com/257/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=nots.wordpress.com&blog=1057097&post=257&subd=nots&ref=&feed=1" /></div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://nots.wordpress.com/2007/08/07/metal-slug-advance/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/7179de8d5f858ef06bb9e67b098a23eb?s=96&#38;d=identicon" medium="image">
			<media:title type="html">blinknots</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://nots.files.wordpress.com/2007/08/front3.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">front3.jpg</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://nots.files.wordpress.com/2007/07/8-5.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">8-5.jpg</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://nots.files.wordpress.com/2007/08/gallery5.thumbnail.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">gallery5.jpg</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://nots.files.wordpress.com/2007/08/front2.thumbnail.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">front2.jpg</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://nots.files.wordpress.com/2007/08/front1.thumbnail.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">front1.jpg</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Wii Sports</title>
		<link>http://nots.wordpress.com/2007/08/06/wii-sports/</link>
		<comments>http://nots.wordpress.com/2007/08/06/wii-sports/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 06 Aug 2007 23:21:52 +0000</pubDate>
		<dc:creator>blinknots</dc:creator>
				<category><![CDATA[Wii]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://nots.wordpress.com/2007/08/06/wii-sports/</guid>
		<description><![CDATA[Czy „darmowa” gra może okazać się czymś więcej niż tylko pokazem możliwości konsoli? Odpowiedź brzmiała tak w latach 80-tych, gdy pierwszy system Nintendo pod nazwą Nintendo Entertainment System (znany też jako NES) zadebiutował z Super Mario Bros., które krótko mówiąc okazało się jedną z najlepszych gier w całej historii. I mimo, iż Wii Sports takiego [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=nots.wordpress.com&blog=1057097&post=252&subd=nots&ref=&feed=1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><br /><p class="MsoNormal"><span>Czy „darmowa” gra może okazać się czymś więcej niż tylko pokazem możliwości konsoli? Odpowiedź brzmiała tak w latach 80-tych, gdy pierwszy system <strong>Nintendo </strong>pod nazwą Nintendo Entertainment System (znany też jako NES) zadebiutował z Super Mario Bros., które krótko mówiąc okazało się jedną z najlepszych gier w całej historii. I mimo, iż <strong>Wii Sports</strong> takiego sukcesu nie osiągnie, to nie możemy zbytnio narzekać.</span><a href="http://nots.files.wordpress.com/2007/08/i_10400.jpg" title="i_10400.jpg"></p>
<p style="text-align:center;"><img src="http://nots.files.wordpress.com/2007/08/i_10400.jpg?w=248&#038;h=137" alt="i_10400.jpg" height="137" width="248" /></p>
<p><span id="more-252"></span></a></p>
<p class="MsoNormal"><span>Zaprezentowane na majowych Electronic Entertainment Expo., <strong>Wii Sports</strong> miało być pokazem możliwości kontrolera <strong>Wii</strong>. I jak się okazało, opinie osób grających były bardzo pozytywne. Nie trzeba było długo czekać, aby <strong>Nintendo</strong> ujawniło swój plan dotyczący dołączania gry do każdej konsoli. W końcowym pakiecie znalazło się pięć dyscyplin – tenis, baseball, kręgle, golf i boks. Każda z nich ma coś unikatowego do zaoferowania i sprawdza się wyśmienicie jako „gra na wszystkie okazje”. </span></p>
<p class="MsoNormal"><span>Opcji do wyboru nie ma zbyt wiele. Możemy rozegrać zwykłe mecze w wybranej dyscyplinie z komputerem lub ze znajomym, podszlifować nasze zdolności podczas treningu czy też sprawdzić, jaki jest wiek naszej kondycji. Działa to na zasadzie podobnym do Brain Age, gdzie każdego dnia dostajemy wytyczone trzy zadania, które musimy wykonać z jak najlepszym rezultatem. Z naszych osiągnięć ustalany jest końcowy wynik. Podobnie jak wspomniany tytuł na DSa, opcja ta dostępna jest tylko raz dziennie, a gra sama przetrzymuje wszystkie nasze wyniki z poprzednich sesji. Jako miły dodatek dostajemy także wiadomości na Wii Message Board z informacjami na temat naszych postępów.</span></p>
<p class="MsoNormal"><span>W treningu każdy sport reprezentowany jest przez trzy kategorie. Wszystkie oczywiście różnią się od siebie, w zależności od wybranej dyscypliny. Tak wiec w golfie musimy „trafić w dołek” za pierwszym razem z różnych pozycji, wybić jak najwięcej Home Run’ów w baseballu czy też rozbić jak najwięcej worków treningowych w boksie. To właśnie z tych „mini-gier” korzysta opisywana wyżej opcja Fitness. Nie dość, że zdobyte umiejętności przydają się w rzeczywistych grach, to na dodatek niemal wszystkie opcje treningu sprawiają wiele przyjemności. Wspaniałym przykładem jest omijanie przeszkód w kręglach. Z nazwy prosta mini-gierka, ale potrafi wciągnąć na długie chwile. Niektóre opcje są nawet zaskakująco rozbudowane, co zaliczam jako duży plus zwłaszcza, że <strong>Wii Sports</strong> miało być „tylko” demem technicznym.</span></p>
<p class="MsoNormal"><span>Moim osobistym faworytem ze wszystkich dostępnych sportów są kręgle, a to dzięki ciekawie zaimpletowanemu sterowaniu. Aby rozpocząć rzut musimy podnieść kontroler do góry w pozycji pionowej i wcisnąć przycisk „B”. Wtedy nasza postać na ekranie wykona dokładnie tę same czynności, jakie w rzeczywistości wykonujemy wypuszczając kulę z rak. Na samym końcu należy puścić trzymany przycisk i kula już posuwa w stronę ustawionych kręgli. Nie zabrakło oczywiście malej nutki strategii. Skręcając Wii-mote’a w prawo lub w lewo możemy nadać kuli odpowiednią rotację. Rozbicie wszystkich kręgli jednym pociągnięciem jest niezwykle satysfakcjonujące. Kto wie, może <strong>Nintendo</strong> kiedyś wyda pełnoprawną grę bazującą na tym sterowaniu (Mario Bowling anyone?).</span></p>
<p class="MsoNormal"><span>Boks, podczas gdy jest chyba najbardziej niedopracowaną grą z wszystkich, również zaliczam do czołówki. Jako jedyna z wszystkich dyscyplin wykorzystuje przystawkę do kontrolera zwaną również Nunchuckiem do reprezentowania dwóch rąk w walce. Prostym wymachiwaniem rąk do przodu możemy zadawać różne ciosy naszym przeciwnikom. Szybki prosty, podbródkowy, cios poniżej pasa czy też atak z boku uruchamiane są naszymi akcjami. Niestety, konsola nie wykrywa wszystkich zadanych ataków, co często może doprowadzić do zdenerwowania. Na szczęście ciągle wzrastający poziom trudności podtrzymuje emocje, gdyż późniejsi przeciwnicy wymagają od nas uników i bloków, więc byle jakie machanie rękoma nic nie da. Niestety nie wszystko wyszło idealnie i wielka szkoda, bo boks mógł okazać się czarnym koniem <strong>Wii Sports</strong>. Teraz tylko pozostaje czekać na pełnoprawny sequel do Punch-Out!! </span></p>
<p class="MsoNormal"><span>Golf pomimo swojej naturalnej nudności okazał się miłym doświadczeniem. Trzymając kontroler jak prawdziwy kij w rękach czujemy się jak Tiger Woods podczas prawdziwej rundki w golfa. Jedyna czynności, jaką musimy wykonać to zamach Wii-mote’m do uderzenia piłeczki. Szybkością naszego ruchu decydujemy o odległości pokonanej przez uderzana piłkę. Zbyt szybki zamach może zaowocować zupełnie nie planowanym wybiciem nawet za wyznaczony kurs. Do idealnych trafień potrzeba stabilnych rąk i odpowiedniego wyczucia siły. Idealna gra, jeśli macie tylko jeden kontroler – z jego użyciem można grac aż do czterech osób. </span></p>
<p class="MsoNormal"><span>W tenisie naszym jedynym zadaniem jest odbijanie piłki, gdyż nasza postać porusza się automatycznie. Według <strong>Nintendo</strong>, odpowiednie uderzania pozwolą nam nadać piłce rotację, jednak nie do końca się to udało. Gra dobrze wykrywa uderzenia z backhandu czy loby, a kierunek lotu piłki zależy od szybkości naszego zamachu. Fajne tylko przez kilka pierwszych meczy. Żywotność jednak wydłuża multiplayer do czterech graczy.</span></p>
<p class="MsoNormal"><span>Baseball nie jest specjalnie interesującą dyscyplina i okazuje się najnudniejszą z dostępnych sportów. Podczas odbijania machamy Wii-motem jak prawdziwym kijem. Szybkość uderzenia decyduje o kierunku i odległości pokonanej przez piłkę. Niestety, szybkie ruchy używając jednej ręki są bardziej efektowne niż realistyczne zamachy dwoma, co mnie niezwykle zawiodło. Przy zmianie stron, wykonujemy prosty ruch reprezentujący rzut piłki. Im szybciej, tym trudniej drugiej osobie jest trafić. Możemy dodatkowo nadać piłce różne rotacje po przytrzymaniu odpowiedniego przycisku.</span></p>
<p class="MsoNormal"><span>Z jednej strony <strong>Wii Sports </strong>nie jest za bardzo rozbudowane i zapewne większość z Was odłoży grę na półkę po kilku dniach. Jednak jak na razie nie da się zastąpić innym tytułem radości czerpanej z grania w sporty na <strong>Wii</strong>. Nawet, gdy nie trzeba specjalnie się przykładać do wykonywanych ruchów, to z pewnością lepiej spędzicie czas odwzorowując rzeczywiste ruchy tychże dyscyplin. Ja nawet trzy tygodnie po zakupie konsoli nadal chętnie powracam do grania. <strong>Wii Sports</strong> jest również pierwszą pozycją wykorzystującą Mii, czyli wirtualne postacie, które możemy tworzyć w menu konsoli. Wszyscy gracze występujący w którejkolwiek z dyscyplin są właśnie postaciami Mii. Gra automatycznie udostępnia stworzone osoby w <strong>Wii Sports</strong>. Miło jest zobaczyć swoją twarz grając w tenisa, czy też obić nielubianego członka rodziny po buzi w boksie.</span></p>
<p class="MsoNormal"><span>Jako produkt reprezentujący unikatowe możliwości <strong>Wii </strong>i gra, która ma przekonać nieobeznanych w temacie gier, <strong>Wii Sports</strong> sprawdza się wyśmienicie. Prostota rozgrywki i masa wspaniałej zabawy z pewnością przypadnie do gustu wielu osobom. Tylko nie oczekujcie niczego na poziomie prawdziwych symulatorów sportowych. Bo wtedy odejdziecie wielce rozczarowani.</span></p>
<p class="MsoNormal" align="center">Ocena:</p>
<p class="MsoNormal" align="center"><a href="http://nots.files.wordpress.com/2007/08/7-5.jpg" title="7-5.jpg"><img src="http://nots.files.wordpress.com/2007/08/7-5.jpg" alt="7-5.jpg" /></a></p>
<p align="center"><a href="http://nots.files.wordpress.com/2007/08/i_10399.jpg" title="i_10399.jpg"><img src="http://nots.files.wordpress.com/2007/08/i_10399.thumbnail.jpg" alt="i_10399.jpg" /> </a><a href="http://nots.files.wordpress.com/2007/08/i_10398.jpg" title="i_10398.jpg"><img src="http://nots.files.wordpress.com/2007/08/i_10398.thumbnail.jpg" alt="i_10398.jpg" /> </a><a href="http://nots.files.wordpress.com/2007/08/i_10397.jpg" title="i_10397.jpg"><img src="http://nots.files.wordpress.com/2007/08/i_10397.thumbnail.jpg" alt="i_10397.jpg" /></a></p>
<p class="MsoNormal">&nbsp;</p>
<img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/categories/nots.wordpress.com/252/" /> <img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/tags/nots.wordpress.com/252/" /> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/nots.wordpress.com/252/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/nots.wordpress.com/252/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/nots.wordpress.com/252/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/nots.wordpress.com/252/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/nots.wordpress.com/252/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/nots.wordpress.com/252/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/nots.wordpress.com/252/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/nots.wordpress.com/252/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/nots.wordpress.com/252/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/nots.wordpress.com/252/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=nots.wordpress.com&blog=1057097&post=252&subd=nots&ref=&feed=1" /></div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://nots.wordpress.com/2007/08/06/wii-sports/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/7179de8d5f858ef06bb9e67b098a23eb?s=96&#38;d=identicon" medium="image">
			<media:title type="html">blinknots</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://nots.files.wordpress.com/2007/08/i_10400.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">i_10400.jpg</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://nots.files.wordpress.com/2007/08/7-5.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">7-5.jpg</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://nots.files.wordpress.com/2007/08/i_10399.thumbnail.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">i_10399.jpg</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://nots.files.wordpress.com/2007/08/i_10398.thumbnail.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">i_10398.jpg</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://nots.files.wordpress.com/2007/08/i_10397.thumbnail.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">i_10397.jpg</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>FIFA Soccer 07</title>
		<link>http://nots.wordpress.com/2007/08/05/fifa-soccer-07/</link>
		<comments>http://nots.wordpress.com/2007/08/05/fifa-soccer-07/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 05 Aug 2007 17:38:33 +0000</pubDate>
		<dc:creator>blinknots</dc:creator>
				<category><![CDATA[NDS]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://nots.wordpress.com/2007/08/05/fifa-soccer-07/</guid>
		<description><![CDATA[Rok bez FIFY rokiem straconym. Na pewno znajdzie się wielu, którzy tak twierdzą, gdyż FIFA jest dla nich jedyną grą w pełni oddającą emocje towarzyszące rozgrywaniu meczu pomiędzy dwoma klubowymi gigantami czy też reprezentacjami. Mam tu na myśli głównie posiadaczy konsol Nintendo, gdyż na innych sprzętach króluje Pro Evolution Soccer od Konami. EA od kilku [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=nots.wordpress.com&blog=1057097&post=247&subd=nots&ref=&feed=1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><br /><p class="MsoNormal"><span>Rok bez FIFY rokiem straconym. Na pewno znajdzie się wielu, którzy tak twierdzą, gdyż FIFA jest dla nich jedyną grą w pełni oddającą emocje towarzyszące rozgrywaniu meczu pomiędzy dwoma klubowymi gigantami czy też reprezentacjami. Mam tu na myśli głównie posiadaczy konsol <strong>Nintendo</strong>, gdyż na innych sprzętach króluje Pro Evolution Soccer od Konami. <strong>EA</strong> od kilku lat zbliża się coraz bardziej do realizmu i ogromnej grywalności oferowanej przez produkt konkurencji. Niestety nie można tego powiedzieć o ofercie na <strong>DSa</strong>.</span></p>
<p class="MsoNormal"><span></span><a href="http://nots.files.wordpress.com/2007/08/fifa07ndsscrnmanuvarsenal1.jpg" title="fifa07ndsscrnmanuvarsenal1.jpg"></p>
<p style="text-align:center;"><img src="http://nots.files.wordpress.com/2007/08/fifa07ndsscrnmanuvarsenal1.jpg?w=167&#038;h=250" alt="fifa07ndsscrnmanuvarsenal1.jpg" height="250" width="167" /></p>
<p><span id="more-247"></span></a><span> </span></p>
<p class="MsoNormal"><strong><span>FIFA 07</span></strong><span> to dopiero (a może już?) czwarta odsłona tej serii na dwuekranowej konsolce <strong>Nintendo</strong>. Zeszłoroczna FIFA wprowadziła nas po raz pierwszy w świat futbolu i to z całkiem niezłym skutkiem. Podczas mistrzostw świata w Niemczech pojawiła się również FIFA dedykowana tylko i wyłącznie temu wydarzeniu, która już nie zachwycała tak bardzo. W międzyczasie pojawiła się też FIFA Street 2, ale o niej nie warto nawet wspominać. Minął zatem rok i <strong>Electronic Arts</strong> przyszykowało kontynuację swojej flagowej serii. Jak wypadła w porównaniu ze swoimi poprzednikami?</span></p>
<p class="MsoNormal"><span>Zacznijmy może o pozytywnych stron. Licencja FIFY to chyba najmocniejszy argument za zakupem gry. Dostajemy ponad dwadzieścia lig z całego świata do wyboru, ale z niewiadomych przyczyn nie ma Polski. Skoro w innych wersjach jest, to nie widzę problemu z umieszczeniem jej na <strong>DSie</strong>. Zwłaszcza, że znalazło się miejsce na drugie ligi z Francji, Niemczech, Hiszpanii i Anglii. W całej grze nie ma nawet jednej polskiej drużyny oprócz reprezentacji narodowej. Reszta klubów posiada składy z przedwakacyjnych transferów, wiec niestety nie uświadczymy choćby Fabio Cannavaro z Realu Madryt, gdyż on ciągle występuje w barwach Juventusu. Ale miało być o dobrych stronach, więc wracamy do tematu. </span></p>
<p class="MsoNormal"><span>Ilość dostępnych trybów jest zadowalająca. Oprócz zwykłego meczu towarzyskiego mamy karierę, puchary i „wyzwania”. Pierwszy stawia nas w roli trenera wybranego zespołu na pięć lat. W zależności o drużyny, jaką wybierzemy zostaną postawione nam zadania, które musimy spełnić z biegiem sezonu. Może to być więc uplasowanie się w pierwszej trójce ligi, gdy gramy Barceloną lub wygranie określonej ilości meczów. Do rozegrania czeka prawie czterdzieści spotkań w tym dodatkowe puchary, jeśli się do takich zakwalifikujemy. Niestety oprócz meczów nie znajdziemy w tym trybie wiele ciekawostek. Możemy jedynie zarządzać drużyną, czyli ustalić pierwszą jedenastkę, wybrać kapitana i tak dalej. Co pięć „growych” tygodni będziemy mieli także opcje treningowych mini-gierek, które w zależności od naszego sukcesu poprawią lub pogorszą zdolności wybranego zawodnika. Największym zawodem jest brak możliwości kupowania i transferowania piłkarzy. Przez wszystkie mecze zmuszeni jesteśmy do ciągłego używania tych samych nazwisk.</span></p>
<p class="MsoNormal"><span>Każda z dostępnych lig ma także swój puchar, do którego możemy przystąpić w dowolnym momencie. Oprócz tego mamy puchar Europy i mistrzostwa świata. W trybie wyzwań dostajemy wytyczne, które musimy wykonać do zakończenia czasu. Tak, więc raz musimy wyrównać niekorzystny dla nas wynik czy strzelić określoną ilość bramek. Każde wyzwanie trwa z reguły niedługo i jest miłym dodatkiem do ciągle powtarzanych spotkań w sezonie. Mamy też multiplayer dla czterech graczy, jednak każdy będzie potrzebował swojej kopii gry, co niestety może się okazać zbyt trudne do zorganizowania. </span></p>
<p class="MsoNormal"><span>Z wartych uwagi opcji pozostała jeszcze możliwość tworzenia własnej drużyny, loga, a także hymnu. Możemy skomponować melodie z dostępnych instrumentów lub nagrać coś od siebie za pomocą mikrofonu. Tak skomponowany hymn możemy następnie odtworzyć w dowolnym momencie meczu. Miły, ale bezużyteczny dodatek. Podobnie ma się z taktycznymi pozycjami na ekranie dotykowym. Po prawej stronie umieszczono przyciski, które uruchamiamy za pomocą dotyku. Dwie podstawowe komendy do wysłanie większej ilości graczy do ataku lub zarządzenie szybkiego powrotu na obronę. Mamy też ofensywne i defensywne taktyki, jak choćby kontratak, wysunięcie skrzydłem czy też ustawienie pułapki ofsajdowej. Ciekawe rozwiązanie, ale ja osobiście użyłem go może dwa razy. </span></p>
<p class="MsoNormal"><span>Niestety tutaj kończą się dobre strony <strong>FIFY 07</strong>. Po pierwsze gameplay jest niedopracowany. Nie ma tu żadnego planowania akcji – wystarczy wypuścić piłkę środkiem, aby strzelić łatwego gola. Nawet na najwyższym poziome trudności gra nie stawia przed graczem żadnego wyzwania. Każdy mecz jest niemal identyczny – podajemy piłkę do jednego z pomocników, ten oddaje ją do napastnika i przy okazji „wypuszcza” swojego partnera do przodu szybką piłką. Nie ma zbyt dużo zróżnicowania w strzelanych golach, choć czasami zdarzyło mi się strzelić głową z rzutu rożnego lub dośrodkowania w pole karne. Znajdą się nawet świetne akcje, jak choćby bramka zdobyta szczupakiem, ale to jest niestety rzadkość. Zupełnie nie rozumiem też systemu fauli. Łatwiejsze poziomy są dość wybaczalne, jednak te wyższe nagradzają kartką za prawie każdy wślizg i nawet próba zabrania piłki guzikiem „niefaulującym” zalicza się jako przewinienie. Wychodzi na to, że nie da się nawet normalnie zabrać piłki. Skoro najważniejsza część gry szwankuje, to jak tu czerpać radość z grania? </span></p>
<p class="MsoNormal"><span>Graficznie jest nieco lepiej niż w zeszłym roku. Animacja jest płynna i podczas testów tylko raz przydarzyło się jej przyciąć. Zawodnicy wyglądają przyzwoicie, jednak nie ma tu mowy o rozpoznawaniu gwiazd po twarzach. Jedynie dziwne akcje jak przenikanie przez bandy po zakończonym meczu psują nieco efekt. Strona audio jest równie dobra. Profesjonalny komentarz Clive’a Tyldesley’a brzmi jak najbardziej efektownie, jednak zbyt często się powtarza. W każdym spotkaniu słyszymy te same komentarze, nawet po kilka razy. Kibice żywo reagują na bramki i faule, co zaliczam na plus zwłaszcza, że przez większość meczu słyszymy tylko ich okrzyki. W menusach usłyszymy niestety tylko cztery kawałki muzyczne i na dodatek jeden z nich zbyt często się powtarza. </span></p>
<p class="MsoNormal"><span>Krotko i zwięźle – nie warto inwestować w <strong>FIFĘ 07</strong>. Zbyt dużo niedoróbek sprawia, że rozgrywka jest monotonna i zbyt łatwa. Po co grać, skoro już z góry wiemy, że wygramy? Lepiej poczekać na <strong>DSową</strong> wersję Pro Evolution Soccer, która, miejmy nadzieję, zostanie przeniesiona z klasą. Jak na razie słowa <strong>EA</strong> o przyłożeniu większej uwagi do developing na kieszonkę <strong>Nintendo</strong> zostały wrzucone do kosza.</span></p>
<p class="MsoNormal" align="center">Ocena:</p>
<p class="MsoNormal" align="center"><a href="http://nots.files.wordpress.com/2007/08/6.jpg" title="6.jpg"><img src="http://nots.files.wordpress.com/2007/08/6.jpg" alt="6.jpg" /></a></p>
<p align="center"><a href="http://nots.files.wordpress.com/2007/08/fifa07ndsscrnwerderbayern9.jpg" title="fifa07ndsscrnwerderbayern9.jpg"><img src="http://nots.files.wordpress.com/2007/08/fifa07ndsscrnwerderbayern9.thumbnail.jpg" alt="fifa07ndsscrnwerderbayern9.jpg" /> </a><a href="http://nots.files.wordpress.com/2007/08/fifa07ndsscrnlvrpvschelse2.jpg" title="fifa07ndsscrnlvrpvschelse2.jpg"><img src="http://nots.files.wordpress.com/2007/08/fifa07ndsscrnlvrpvschelse2.thumbnail.jpg" alt="fifa07ndsscrnlvrpvschelse2.jpg" /> </a><a href="http://nots.files.wordpress.com/2007/08/fifa07ndsscrnlvrpvschelse3.jpg" title="fifa07ndsscrnlvrpvschelse3.jpg"><img src="http://nots.files.wordpress.com/2007/08/fifa07ndsscrnlvrpvschelse3.thumbnail.jpg" alt="fifa07ndsscrnlvrpvschelse3.jpg" /></a></p>
<p class="MsoNormal">&nbsp;</p>
<img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/categories/nots.wordpress.com/247/" /> <img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/tags/nots.wordpress.com/247/" /> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/nots.wordpress.com/247/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/nots.wordpress.com/247/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/nots.wordpress.com/247/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/nots.wordpress.com/247/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/nots.wordpress.com/247/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/nots.wordpress.com/247/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/nots.wordpress.com/247/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/nots.wordpress.com/247/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/nots.wordpress.com/247/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/nots.wordpress.com/247/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=nots.wordpress.com&blog=1057097&post=247&subd=nots&ref=&feed=1" /></div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://nots.wordpress.com/2007/08/05/fifa-soccer-07/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/7179de8d5f858ef06bb9e67b098a23eb?s=96&#38;d=identicon" medium="image">
			<media:title type="html">blinknots</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://nots.files.wordpress.com/2007/08/fifa07ndsscrnmanuvarsenal1.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">fifa07ndsscrnmanuvarsenal1.jpg</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://nots.files.wordpress.com/2007/08/6.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">6.jpg</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://nots.files.wordpress.com/2007/08/fifa07ndsscrnwerderbayern9.thumbnail.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">fifa07ndsscrnwerderbayern9.jpg</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://nots.files.wordpress.com/2007/08/fifa07ndsscrnlvrpvschelse2.thumbnail.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">fifa07ndsscrnlvrpvschelse2.jpg</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://nots.files.wordpress.com/2007/08/fifa07ndsscrnlvrpvschelse3.thumbnail.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">fifa07ndsscrnlvrpvschelse3.jpg</media:title>
		</media:content>
	</item>
	</channel>
</rss>